W finale Ligi Europy w Bilbao zmierzyli się dwaj najgorsi finaliści w historii mistrzostw Europy (16. i 17. miejsce w Premier League, ostatnie drużyny przed spadkiem). Naturalne było więc, że mecz zakończył się tak, jak się skończył, tylko jedną bramką i była to bramka samobójcza. Chociaż oficjalnie przypisuje się ją Brennanowi Johnsonowi, powtórki pokazują, że gol trafił w klatkę piersiową (lub ramię) gracza Manchesteru United.
W drugiej połowie Tottenham Hotspur obronił tę dość brzydką bramkę jak skarb i pomimo dobrych intencji Manchesteru United, brakowało mu pomysłów i gry taktycznej, a także pomimo dominacji (73% posiadania piłki, 16 strzałów i 6 celnych przy 3 strzałach Tottenhamu) było niewiele klarownych szans.
Manchester United nie zagra w przyszłym roku w żadnych rozgrywkach UEFA, co jest hańbą dla jednego z najważniejszych klubów piłkarskich w historii, podczas gdy Tottenham Hotspur podnosi swoje pierwsze trofeum od 17 lat, po Pucharze Ligi w 2008 roku. Ange Postecoglou kontynuował swoją tradycję zdobywania tytułu w swoim drugim sezonie, podczas gdy Ruben Amorim nie będzie miał wymówki, aby usprawiedliwić najgorszy sezon w historii United.