Marvel Animation został trafiony lub chybiony w moich książkach. Czasami dostarczała naprawdę wyjątkową telewizję, prawdopodobnie najlepszą Marvel Studios oferowała od czasu Avengers: Endgame w formie X-Men '97, ale potem serwowała również wiele bardzo średniej telewizji, takich jak What If... ?, Eyes of Wakanda i I Am Groot. Tak więc, wchodząc w Marvel Zombies, nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że jestem nieco ostrożny, oczywiście optymistycznie ostrożny, ale jednak ostrożny.
I wygląda na to, że to był właściwy sposób podejścia do tego mini-serialu, ponieważ cztery odcinki telewizji są po prostu w porządku, konsekwentnie w porządku, jeśli w ogóle. Dostajemy historię, która skupia się na postaciach, które nie otrzymały zbyt wiele miłości w sposób aktorski, jest to bardziej dojrzała i brutalna opowieść, która nie zadaje żadnych ciosów i wydaje się pasować do swojej natury, miesza ekscytującą akcję z lekkim humorem i jest naładowana fanserwisem do tego stopnia, że dzięki tym momentom prawie utrzymuje się na powierzchni. Można by się spierać, że Marvel Zombies jest uosobieniem Marvel Cinematic Universe, życia i (nie)umierania na filarach, na których zbudowano tego rozrywkowego molocha.
Historia obraca się wokół Iman Vellani Ms. Marvel, który w zasadzie ma za zadanie powstrzymać zombie Scarlet Witch przed przejęciem całkowitej kontroli nad wszechświatem. W tej podróży Kamala Khan podróżuje po całym świecie, spotykając bohaterów i widząc, jak wielu z nich makabrycznie umiera, a wszystko to przed znalezieniem się w Avengers ostatecznym rzucie, w którym waży się los wszystkiego. Fabuła działa, a sposób, w jaki porusza się po różnych postaciach, również okazuje się na tyle skuteczny, że zawsze chciałoby się zobaczyć trochę więcej od każdego superbohatera/złoczyńcy, zanim zostaną zabici i przyjęci do szeregów nieumarłych Wanda.
Jednocześnie jednak wydaje się, że Marvel Zombies próbuje opowiedzieć zbyt wiele historii w zbyt krótkim czasie. Rozwija się narracyjnie w zawrotnym tempie, przemieszczając się z miejsca na miejsce, skupiając się na kilku chwilach na wyjątkowych bohaterach, a następnie kierując się gdzie indziej. Pierwszy epizod to tylko przedsmak tej nierównowagi w strukturze, ponieważ zaczyna się w Nowym Jorku od Young Avengers jak Kate Bishop i Riri Williams, przed dodaniem Zombie Hawkeye, FRIDAY operującym garniturem Iron Man, Zombie Captain Marvel, Ikaris, Blade (który jest również naczyniem Moon Knight ), Yelena Belova i reszta Widows plus Red Guardian, podczas gdy Zombie Okoye poluje na bandę. To dużo do ogarnięcia i czasami nie można oprzeć się wrażeniu, że Marvel Zombies powinien być dwa razy dłuższy i dać mu miejsce na każdy z tych wyjątkowych momentów i scen, aby naprawdę rozkwitnąć, zanim przejdziesz dalej, coś, co z pewnością zaczniesz odczuwać w trzech kolejnych odcinkach.
Ale jeśli nie masz nic przeciwko serialowi, który nigdy nawet nie naciska pedału hamulca i nie daje ci zbyt wiele czasu na oddech, zostaniesz również potraktowany epickimi momentami Marvel, które docenią fani komiksów. Po zobaczeniu, ile szkód Infinity Thanos i Infinity Ultron wyrządziły Multiverse, możesz być ciekawy, jak poradzi sobie Infinity Hulk ? Ten serial daje pozory odpowiedzi, a wszystko to bez zdradzania faktu, że przynajmniej w MCU Scarlet Witch jest prawdziwym wielkim szefem, złoczyńcą niepodobnym do żadnego innego. Jeśli te zapierające dech w piersiach momenty z fanserwisem nie sprawią, że krew zacznie Ci krążyć, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że Marvel Zombies nie do końca przypadnie Ci do gustu, zwłaszcza, że humor nadal działa jak w każdym innym Marvel projekcie, zabierając historii wiele żądła i surowych emocji, podczas gdy powinny one gotować się na wolnym ogniu i rezonować z widzem...

Do tego dochodzi styl animacji. Są momenty, w których jest bardzo ładny i uderzający, ale jest w nim też coś, co po prostu nie pasuje z mojej perspektywy. Nie jest tak płynna, gładka ani przyjemna dla oczu, jak animacja Sony /Spider-Verse lub DreamWorks, a jednocześnie nie ma tak ogromnej dbałości o szczegóły, jak na przykład Arcane. Jest gdzieś pomiędzy, być może bliżej do przyjaznych dzieciom produkcji Marvel Animation i nie mogę oprzeć się wrażeniu, że serial skorzystałby na wzięciu strony z książek X-Men '97 i odzwierciedleniu bardziej komiksowego stylu i odejściu od stylu What If...?.
Podsumowując, Marvel Zombies jest świetnym serialem telewizyjnym i czymś, o co błagałbym fanów Marvel po prostu dlatego, że wymaga kilku godzin waszego czasu i opowiada wyjątkową historię w szerszym uniwersum Marvel. Nie będzie się wyróżniać i robić na Tobie znaczącego wrażenia w taki sam sposób, jak zrobił to X-Men '97, ale z pewnością jest lepszy niż Eyes of Wakanda i What If...?, gdybyśmy chcieli pseudo uszeregować te programy.