Marzenie Ameryki Północnej o Mistrzostwach Świata słabnie, turystów jest znacznie mniej niż oczekiwano
To, co miało być wielkim wydarzeniem i wielkim świętowaniem, wydaje się okazywać cichszym, niż się spodziewano.
Tego lata odbywają się Mistrzostwa Świata FIFA, które zazwyczaj są zdecydowanie największym wydarzeniem sportowym na świecie. W tym roku turniej organizuje Ameryka Północna (Kanada, Meksyk i USA), na co wielu czekało od czasu Mistrzostw Świata 1994 w USA, które uważano za jeden z najlepiej zorganizowanych turniejów w historii, z ogromnymi stadionami i znakomitą infrastrukturą.
Ale wygląda na to, że ten szum wcale nie jest tym, czego ludzie się spodziewali. Forbes donosi, że zdecydowana większość badanych hoteli w amerykańskich miastach gospodarzach twierdzi, że liczba rezerwacji jest poniżej oczekiwań, do tego stopnia, że niektórzy określają ją jako "nie-wydarzenie". Badanie przeprowadziło American Hotel & Lodging Association (AHLA) i tylko jedna czwarta osób twierdzi, że doświadczyła "znaczącego, stopniowego wzrostu, A nawet wtedy są to miejsca, które tradycyjnie przyciągają turystów.
Prawie 80% ankietowanych właścicieli hoteli w Bostonie, Filadelfii, San Francisco i Seattle twierdzi nawet, że rezerwacje są "opóźnione w porównaniu do typowego lata", a w Kansas City od 85 do 90% od 85 do 90% mówi, że rezerwacje " są opóźnione w porównaniu do typowego czerwca lub lipca bez większych wydarzeń." Nawet w Los Angeles i Nowym Jorku wyraźna większość zgłasza to samo, choć tam wyniki są nieco lepsze, podczas gdy Atlanta i Miami odnotowują wzrost.
Forbes dodaje, że USA odnotują wzrost gospodarczy dzięki Mistrzostwam Świata, ale dodaje, że "jest jasne, iż popyt na turniej będzie znacznie mniejszy niż '104 Super Bowle', które w zeszłym roku obiecał prezes FIFA Gianni Infantino."
