Matt Fraction nie jest pewien, czy rzeczywiście istnieje nowa historia o Batmanie, ale zauważa, że jest w porządku, ponieważ "nie potrzebuje wymyślania na nowo"
Krzyżowcy w pelerynie istnieją już od dłuższego czasu, co sprawia, że tworzenie nowych narracji jest jeszcze bardziej złożone.
Scenarzysta komiksowy Matt Fraction odnosi obecnie ogromny sukces, ponieważ jego niedawno wydana seria Batman spotkała się z dużym zainteresowaniem i stała się jednym z najlepiej sprzedających się komiksów roku, mimo że rozpoczęła się dopiero we wrześniu. W tym celu rozmawialiśmy niedawno z pisarzem o tym sukcesie i o tym, że w ogóle nie był na niego przygotowany.
Ale w tym samym wywiadzie, który możecie zobaczyć poniżej z zlokalizowanymi napisami, rozmawialiśmy również z Fractionem o wyzwaniach związanych z pisaniem nowego Batman arcu i o tym, jak zabrał się do opowiedzenia nowej historii za pomocą słynnej i już dość starej postaci z komiksu.
"Historie o Batmanie opowiadane były kolejno przez ostatnie 1063 miesiące ludzkiej egzystencji. Nie wiem, czy istnieje nowa historia o Batmanie" – zaczął Fraction. "Wiesz co? Wydaje się, że to rock and roll w metrum 4-4. To jest jak... Kiedy mam ochotę na szaleństwo... Są na to inne miejsca. Kiedy znajduję historię Batmana, myślę sobie: "Och, co by było, gdyby czas nie istniał?". To nie wydaje się w tej chwili w porządku. Czuję, że staram się dostarczyć... Po prostu trafienia. To tylko petardy. Jest rozpoznawalny, prawda? Ale nadal go kochamy. Nie bez powodu. To działa. To struktura, która może pomieścić wszystkie te inne rzeczy".
Fraction kontynuuje wyjaśnianie, że pisanie Batman jest jak sprawdzanie swojego strzału w sporcie i że trzeba być dość śmiałym, aby doprowadzić go do końca.
"Chcę więc pisać naprawdę zabawne i satysfakcjonujące historie o moim ulubionym superbohaterze.
I to jest nasz cel. A jeśli uda mi się dojść do momentu, w którym mogę zdobyć się na formalną zuchwałość, w porządku. Myślę jednak, że jest w tym coś formalnie zuchwałego. Ale po prostu staram się polubić... Dobrze wykonane podstawy wydają się podobnie śmiałe. Czujesz się, jakbyś decydował. To tak, jakbyś wszedł na boisko do piłki nożnej, boisko do piłki nożnej i po prostu wskazał na siatkę. To by było na tyle, na początku meczu, oto nadchodzi. To jest to, co staramy się zrobić".
Na koniec stwierdza, że ostatecznie Batman jest dziś bardzo podobny do tego, jaki był lata temu, ale to dobrze, ponieważ postać jest najfajniejsza ze wszystkich i nie trzeba jej wymyślać na nowo.
"Postaram się przedstawić historie o Batmanie najlepiej, jak potrafię, korzystając ze wszystkich narzędzi i doświadczenia, jakie posiadam. Może to działa, a może nie. Nie mam na to wpływu. Ale naszą ambicją nie jest wymyślanie koła na nowo, ale przypomnijmy ludziom, dlaczego koła są niesamowite. Batman to najfajniejsza postać. Ma najfajniejszy kostium, najfajniejszych złoczyńców, najfajniejsze wszystko. Na przykład, po prostu to zróbmy. Nie trzeba go wymyślać na nowo. To już 85 lat od tego, żeby tak nie być".
W tej chwili na wolności są trzy zeszyty komiksu Fractiona Batman, z których ostatni pojawił się w zeszłym tygodniu.
