Matt Fraction opowiada o swojej przebojowej serii komiksów o Batmanie: "Kiedy zdałem sobie sprawę, że powinienem się bać, było już za późno"
Nowe wydarzenie komiksowe rozpoczęło swój trzeci druk, mimo że pojawiło się dopiero we wrześniu.
DC jest bez wątpienia niesamowicie zadowolone z pracy, jaką scenarzysta Matt Fraction i artysta Jorge Jimenez wykonali w swojej nowej serii komiksów o Batmanie, ponieważ pomimo tego, że premiera nastąpiła dopiero na początku września, pierwszy zeszyt tej nowej sagi jest już w trzecim druku po wysłaniu setek tysięcy sztuk. Nie trzeba dodawać, że nie ma dziś chyba większego superbohatera niż Gotham Caped Crusader i naturalnie, kiedy rozmawialiśmy z Fractionem na San Diego Comic Con Malaga, musieliśmy zapytać, czy ten odbiór go zaskoczył.
"Sprzedał się w nakładzie 500 000 egzemplarzy, jest najlepiej sprzedającym się komiksem roku. Kiedy zdałam sobie sprawę, że powinnam się bać, było już za późno. Miałem sześć problemów, zanim to do mnie dotarło. Och, to wielka sprawa, powinienem być tym przerażony. To niesamowite uczucie, odbiór był niesamowity. To Batman, to najfajniejsza postać w komiksach, ludzie go kochają. Cieszę się, że tu jestem, nie mogę uwierzyć, że oszukałem kogoś, by zapłacił mi za napisanie tego. To jest wspaniałe."
Zapytaliśmy również Fractiona o to, co chce i nadal chce osiągnąć w tej serii, na co opowiedział nam o planach przywrócenia wersji Batmana i Gotham, która być może ostatnio wyblakła.
"Chciałem zrobić... Zależało mi na opowiedzeniu historii, która byłaby bardzo superbohaterska. A Batman był bardzo, szary, brązowy i zielony, a Gotham City wygląda jak martwe awokado i za każdym razem, gdy wychodzisz na zewnątrz, potrzebujesz zastrzyku przeciw tężcowi. To nie było to, co sprawiło, że zakochałem się w tej postaci i myślę, że powodem, dla którego przetrwała 85 lat, jest to, że można opowiedzieć te wszystkie różne historie z tą postacią. Chciałem zrobić wersję książki o superbohaterach. Kiedy po raz pierwszy rozmawialiśmy z Jorge, pomyślałam, że chciałabym go umieścić z powrotem w niebieskim i szarym kolorze. Przegapiłem to, a on natychmiast powiedział: "Tak!"
Ciąg dalszy frakcji: "Nie żartowałem, komiksy to medium wizualne. Chciałam mieć książkę, która wyglądałaby pięknie, chciałam zobaczyć Gotham, w którym zrozumiałam, dlaczego ludzie tam żyją. Chciałem uczcić wszystkie komiksy, które ludzie kochają. Tylko dlatego, że za tym tęskniłam, ale jest to też rzecz, która sprawiła, że... Batman był pierwszym komiksem, jaki przeczytałem. Miałem trzy lata, był rok 1978. Czuję się, jakbym tańczył z dziewczyną, która mnie przyprowadziła. Chcę więc uczcić wszystkie rzeczy, które sprawiły, że pokochałem komiksy, a to oznacza kolor, pop, skalę, energię i wszystkie te rzeczy.
"Pomimo całej niezwykłej pracy, która wydarzyła się z Batmanem, naprawdę uważam, że przetrwał, ponieważ żadna z tych historii nie unieważnia żadnej z pozostałych. Możesz mieć Lego Batmana i Bena Afflecka w kinach w tym samym czasie i nikt nie będzie zdezorientowany. To wszystko Batman. Chciałem więc napisać komiks z taką samą energią, jak wszystko, co jest dozwolone".
Poniżej możecie zobaczyć cały wywiad z napisami, aby dowiedzieć się, co Fraction miał do powiedzenia na temat niedawnego filmu Superman, jak wyglądało pisanie Hawkeye i nie tylko. Niedawno rozmawialiśmy również z partnerką Fraction, Kelly Sue Deconnick, o jej wysiłkach na rzecz przekształcenia Kapitan Marvel i o tym, co planuje na przyszłość.
