odejdź i Den of Wolves deweloper 10 Chambers zwolnił "dużą liczbę" pracowników
"Znacząca restrukturyzacja" wstrząsnęła szwedzkiego dewelopera, który wciąż intensywnie pracuje nad swoją grą o napadzie.
Wygląda na to, że deweloper 10 Chambers urósł zbyt duży na swoje możliwości. W nowym oświadczeniu, o którym poinformowało VGC, szwedzki deweloper potwierdził, że przechodzi "znaczącą restrukturyzację" oraz że w ramach tej inicjatywy zwalnia "duża liczba" pracowników.
Zmiany są wprowadzane w ramach wysiłku, by lepiej skupić się na tworzeniu Den of Wolves, gry, która była oczekiwana jako powrót studia do gatunku napadów złożonych z osób, które stworzyły serię Payday. Wśród nich jest Ulf Anderson, który w jednym z naszych ostatnich wywiadów na Gamescom z deweloperem wspomniał o zwiększeniu rozmiaru 10 Chambers i o tym, że studio prawdopodobnie powinno zostać przemianowane na "110 Chambers", by odzwierciedlić jego większe rozmiary.
Jeśli chodzi o te zwolnienia, oświadczenie 10 Izb wyjaśnia: "Możemy potwierdzić, że dokładnie analizujemy, jak pracujemy i jak studio jest zorganizowane, aby Den of Wolves mogło stać się grą, na jaką zasługuje. Niestety oznacza to znaczącą restrukturyzację studia, która wpłynęła na wiele ról, w tym na kilku współzałożycieli studia.
"Zdajemy sobie sprawę, że te zmiany są trudne i podchodzimy do nich z rozwagą. Z szacunku dla wszystkich zaangażowanych nie będziemy komentować indywidualnych sytuacji. Pozostajemy skupieni na wizji Den of Wolves.
"Ulf Anderson i Simon Viklund pozostają w pełni zaangażowani w grę i prowadzenie studia do przodu. Gdy będziemy mieli bardziej konkretne wiadomości do przekazania, zrobimy to naszymi oficjalnymi kanałami."
Dokładna liczba zwolnionych deweloperów nie jest jasna, podobnie jak nie wiemy, kiedy oczekuje się premiery Den of Wolves.





