Paul Dano w końcu otwiera się na temat kontrowersyjnej sprawy Tarantino
"To było naprawdę miłe."
W zeszłym roku Quentin Tarantino mówił o swoich ulubionych filmach, gdy rozmowa nagle zeszła na temat "Będzie krwi", a w szczególności szeroko chwalonej roli Paula Dano, mimo że miał zaledwie 23 lata, gdy objął tę rolę. Sam Tarantino nie tylko był niezadowolony, ale wygłosił też dość ostre uwagi o Dano, co jest stosunkowo rzadkie wśród ludzi filmowych w Hollywood.
Tarantino niemal natychmiast po kontrowersyjnych wypowiedziach spotkał się z krytyką, a teraz, kilka miesięcy później, Dano wreszcie zabiera głos na temat całej sprawy. W wywiadzie dla Variety Dano mówi, że czuł, iż wiele osób stanęło w jego obronie, dlatego sam nie musiał tego robić:
"To było naprawdę miłe. Byłam też niesamowicie wdzięczna, że świat przemówił za mnie, więc nie musiałam tego robić."
Poza tym nie powiedział nic więcej, a sam Tarantino nie skomentował tej sprawy, choć jest znany z tego, że w takich sytuacjach upiera się w swoich miejscach.
