Po tym, jak Larian został skrytykowany za korzystanie z AI, jest teraz krytykowany za rzekomo nieuczciwe procesy rekrutacyjne
Szczególnie pisarze dzielili się anegdotami online o swoich niefortunnych doświadczeniach związanych z długimi, niepłatnymi testami, licznymi wywiadami i innymi wydarzeniami.
Wygląda na to, że otworzyła się fala krytyki wobec dewelopera Larian Studios, studia Baldur's Gate III. Po kilku komentarzach CEO Swena Vincke na temat AI, które wydają się wyolbrzymione, były ulubieniec gier jest teraz krytykowany za inne rzekome złe praktyki, w tym za nieuczciwe procesy zatrudniania scenarzystów do studia.
Jak donosi i zebrał TheGamer, projektanci narracji i scenarzyści gier dzielili się swoimi doświadczeniami z aplikowania do Larian. Wątek na Bluesky zawiera większość informacji, a scenarzysta Bruno Dias napisał: "Fatalny proces rekrutacyjny Lariana to otwarta tajemnica w branży."
"Kazali mi przeprowadzić 12 wywiadów. Potem odrzucili mnie na podstawie mojego CV" – skomentowała deweloperka Gwen C. Katz. "Nie jestem pewna, czy w ogóle kogoś znajdą na tym etapie," dodała scenarzystka Kate Gray. "Musieli przeprowadzić wywiady praktycznie z każdym pisarzem, który nie zna ich procesu."
Projektantka narracji Stella Sacco powiedziała, że musiała dostarczyć przykład pisarstwa, który byłby grywalny, a także nie poinformowano jej, gdzie będzie pracować, jeśli dostanie tę pracę. "Powiedzieli, że będę pracować w jednym z ich studiów na całym świecie, ale zdecydują później, które wybierze," napisała. "Powiedziałem: 'Hej, jestem trans i niektóre z tych miejsc mogą nie być dla mnie dobre', a oni powiedzieli: 'Nie da się powiedzieć z góry'."
Nie ma jeszcze oficjalnego komentarza od Larian, ale wydaje się, że niektórzy czują się teraz bardziej swobodnie, by mówić o rzekomych wadach jednej z ostatnio najbardziej ukochanych nazw w świecie gier.







