Podsumowanie weekendowych wiadomości: Śmiertelne strzelaniny po obu stronach Pacyfiku, od Australii po USA
W miarę jak śledztwa trwają, oba kraje zmagają się z ludzkimi skutkami przemocy, która rozegrała się w ciągu jednego weekendu.
Seria śmiertelnych strzelanin w miniony weekend wstrząsnęła społecznościami w Australii i Stanach Zjednoczonych. Oto podsumowanie weekendowych wiadomości:
Australia: Atak terrorystyczny na plaży Bondi w Sydney
W Australii co najmniej 15 osób zginęło, a dziesiątki zostały ranne w ataku terrorystycznym na plaży Bondi w Sydney w niedzielny wieczór, podczas dużego zgromadzenia obchodzącego żydowskie święto Chanuka. Policja twierdzi, że napastnicy byli parą ojca i syna, którzy używali legalnie zdobytej broni palnej.
Młodszy podejrzany, Naveed Akram, lat 24, został aresztowany na miejscu z poważnymi obrażeniami. Jego ojciec, Sajid Akram, lat 50, został zastrzelony przez policję. Władze poinformowały, że starszy mężczyzna posiadał licencję na broń przez ponad dekadę i miał sześć zarejestrowanych egzemplarzy, z których cztery zostały odzyskane na miejscu.
Premier Anthony Albanese potwierdził, że Naveed Akram był wcześniej znany agencjom bezpieczeństwa po tym, jak w 2019 roku zwrócił na siebie uwagę australijskiej służby wywiadowczej krajowej, choć wówczas oceniono go jako niestanowiącego stałe zagrożenie. Premier Nowej Południowej Walii Chris Minns mówi, że zmiany w przepisach dotyczących broni są "niemal pewne", ponieważ śledczy badają, jak licencjonowana broń została użyta w ataku z masowymi ofiarami.
Przemoc zwróciła również uwagę na akty odwagi podczas ataku. Przypadkowy świadek, później zidentyfikowany jako Ahmed al Ahmed, właściciel sklepu z owocami w Sydney i ojciec dwójki dzieci, powalił i rozbroił jednego z napastników, mimo że został dwukrotnie postrzelony. Władze stwierdziły, że jego działania prawdopodobnie uratowały życie.
Stany Zjednoczone: Masowa strzelanina na Uniwersytecie Brown w Providence
Tymczasem w Stanach Zjednoczonych masowa strzelanina na Uniwersytecie Brown w Providence, Rhode Island, w sobotę podczas egzaminów końcowych pochłonęła śmierć dwóch osób, a dziewięć zostało rannych. Dziesięciu z nich to studenci, poinformowali przedstawiciele uniwersytetu.
Policja potwierdziła w niedzielę, że osoba podejrzana została zatrzymana, kończąc szeroko zakrojone poszukiwania, które przez kilka godzin zamykały kampus Ivy League. Śledczy poinformowali, że strzelec oddał ponad 40 strzałów w klasie z pistoletu. Jedna ofiara pozostaje w stanie krytycznym, podczas gdy kilka innych wymaga intensywnej terapii.
Kolejne ataki ponownie rozpaliły debatę na temat bezpieczeństwa publicznego i kontroli broni po obu stronach Pacyfiku. Chociaż Rhode Island ma jedne z najsurowszych przepisów dotyczących broni w Stanach Zjednoczonych, australijscy urzędnicy są obecnie pod presją, by przeanalizować systemy licencjonowania broni po ataku na Bondi Beach.
Poza celami cywilnymi, przemoc dotknęła także siły amerykańskie za granicą. W centralnej Syrii dwóch amerykańskich żołnierzy oraz amerykański cywilny tłumacz zostali zabici w zasadzce przeprowadzonej przez napastnika Państwa Islamskiego, według amerykańskich sił zbrojnych. W miarę jak śledztwa trwają, oba kraje zmagają się z ludzkimi skutkami przemocy, która rozegrała się w ciągu jednego weekendu.
