Ponad połowa firm produkujących gry korzysta z narzędzi generatywnej AI, a prawie jedna trzecia unika podróży do USA według nowego badania
Statystyki z nowego badania GDC mogą obecnie nie budzić zbyt dużej pewności co do tworzenia gier.
Jeśli nie mieszkałeś pod kamieniem przez ostatnie kilka lat, prawdopodobnie zdałeś sobie sprawę, że kariera w tworzeniu gier przeżywa obecnie kryzys. Może do sklepów trafia więcej gier niż kiedykolwiek, ale oznacza to, że konkurencja jest bardziej zacięta i bezwzględna niż wcześniej, z tysiącami miejsc pracy traconych w mgnieniu oka.
Poza zwolnieniami, być może największym tematem w tworzeniu gier jest obecnie generatywna sztuczna inteligencja i jej wykorzystanie. W najnowszym badaniu GDC ponad 50% respondentów stwierdziło, że generatywna AI jest wykorzystywana w ich firmie i/lub dziale, a 80% osób korzystających z AI twierdzi, że jest ona wykorzystywana głównie w burzy mózgów i badaniach.
52% pracowników – tyle samo, co twierdzi, że AI jest wykorzystywane w ich firmie – twierdzi, że technologia ta jest szkodliwa dla branży. To wzrost w porównaniu do 30% w zeszłym roku i zaledwie 18% rok wcześniej. "Narzędzia generatywnej AI mogą być przydatne do konkretnych, niekreatywnych zadań, które poprawiają efektywność i usprawniają przepływ pracy. Jednak ich użycie w procesach twórczych lub skierowanych do graczy jest zdecydowanie odradzane ze względów etycznych, prawnych, środowiskowych i reputacyjnych" – odpowiedziało wewnętrzne narzędzie AI GDC na pytanie, czy profesjonaliści z branży gier powinni korzystać z genAI.
W innych częściach raportu widzimy, że 31% pracowników spoza USA odwołało plany podróży z powodu obecnego reżimu. Ponieważ granice Trumpa wydają się bardziej zacieśnione niż kiedykolwiek, 60% firm spoza USA przyznało, że ich zdolność lub chęć współpracy z amerykańskimi firmami zostały dotknięte polityką imigracyjną.

