Premier Hiszpanii Pedro Sánchez ponownie podkreśla ich nieobecność na Eurowizji: "Za konsekwencję, odpowiedzialność i człowieczeństwo"
Hiszpania, Holandia, Irlandia, Słowenia i Islandia wycofały się z konkursu piosenki, aby zaprotestować przeciwko udziałowi Izraela.
Finał Eurowizji odbędzie się w tę sobotę w Austrii bez udziału niektórych kluczowych krajów konkursu: bez Hiszpanii, Holandii, Irlandii, Słowenii ani Islandii, protestujących przeciwko udziałowi Izraela, który mimo kontrowersji awansował do finału półfinału rozegranego we wtorek. Widząc, że Europejska Unia Nadawcza (EBU) nie karała Izraela za ludobójstwo nad Palestyną, w przeciwieństwie do wciąż obowiązującego zakazu Rosji, Hiszpania była jednym z krajów, które zdecydowały się zrezygnować z festiwalu.
W piątek premier Hiszpanii Pedro Sánchez opublikował w mediach społecznościowych wideo, przypominając o swoim stanowisku, ponieważ telewizja państwowa nie będzie uczestniczyć ani transmitować konkursu, tworząc zamiast tego inny program muzyczny. "W tym roku nie będziemy na Eurowizji, ale zrobimy to z przekonaniem, że jesteśmy po właściwej stronie historii. Dla spójności, odpowiedzialności i człowieczeństwa" – powiedział Sánchez, opisując decyzję podjętą przez korporację RTVE jako konsekwentną i konieczną w walce z niesprawiedliwością, przypominając, że popierają decyzję o wykluczeniu Rosji cztery lata temu.
Sánchez argumentował, że festiwal został stworzony właśnie po to, by promować pokój, a wobec nielegalnej wojny i ludobójstwa milczenie nie wchodzi w grę. Dodał, że wielu fanów w całej Europie również zdecydowało się zdystansować od festiwalu.
Hiszpański premier skomentował także w czwartek zdjęcia Lamine Yamala machającego palestyńską flagą podczas obchodów ligi Barça, co doprowadziło do potępienia tego zdjęcia przez izraelskiego ministra obrony, twierdzenia, że Yamal "podsyca nienawiść" i wezwania klubu piłkarskiego do naprawy, która nigdy nie nastąpiła. "Ci, którzy uważają machanie flagą państwa za "podżeganie do nienawiści", albo stracili swój osąd, albo zostali zaślepieni własną hańbą. Lamine jedynie wyrażał solidarność z Palestyną, jaką odczuwają miliony Hiszpanów. Kolejny powód, by być z niego dumnym" – powiedział premier.

