Przyszłość The Elder Scrolls Online jest niepewna, ponieważ podobno nawet połowa zespołu deweloperskiego została zwolniona
Ludzie już piszą o utracie pracy, a plany rozwoju gry się zmieniają.
The Elder Scrolls Online deweloper Zenimax Online Studios nie był bezpieczny przed najnowszą falą zwolnień na Xboxie. Mimo że studio przetrwało wielką czystkę wczoraj, wydaje się, że Zenimax ponownie traci personel po zwolnieniach po anulowaniu Project Blackbird jakiś czas temu.
Jak donosi Kotaku, ponad 20 osób już opisało na LinkedIn o zwolnieniu z pracy, a kolejne relacje dotyczą spotkań z działem HR. Niektórzy pracownicy byli weteranami Zenimax, pracującymi w firmie od dziesięciu lat lub dłużej. Dokładne liczby nie są obecnie znane, ale uważa się, że nawet połowa deweloperów pracujących nad The Elder Scrolls Online mogła zostać zwolniona.
To wpłynie na grę, a choć menedżer społeczności ESO potwierdził zaangażowanie Zenimaxa, to także jasno zaznaczył, że plany drogowe zmienią się w wyniku tej restrukturyzacji. "Chcemy poświęcić czas na ocenę pracy przed nami, a potem ustalić zaktualizowany harmonogram. Chociaż chętnie podzielimy się dziś konkretnymi szczegółami, to cofnięcie się, by uporządkować nasze plany, pozwoli nam wrócić do Was z jasnym harmonogramem," napisała Jessica Folsom w poście na forum ESO.
Ci, którzy zostali w studiu, jak i ci, którzy zostali zwolnieni, martwią się, jak The Elder Scrolls Online mogą dalej funkcjonować, mając tak niewiele osób na obsadzie statku. The Elder Scrolls będzie jedną z kluczowych serii Xboxa w przyszłości, ale być może ESO nie jest częścią tych planów.





