Rodrygo wspomina swój kryzys z Realem Madryt w zeszłym roku: "Nie czułem się dobrze ani fizycznie, ani psychicznie"
"Tak długo, jak Real Madryt mnie chce, będę tutaj".
Rodrygo został powołany do reprezentacji Brazylii na kilka meczów towarzyskich w Korei Południowej i Japonii, gdzie spotkał się z byłym menedżerem Realu Madryt Carlo Ancelottim. 24-letni skrzydłowy miał kilka dziwnych miesięcy, przechodząc drogę od jednego z kluczowych strzelców drużyny do stania się prawie nieistotnym dla zespołu, do tego stopnia, że wielu zakładało, że zostanie sprzedany latem.
W obszernym wywiadzie dla "As" Rodrygo powiedział, że jest do tego przyzwyczajony: "Każdego lata przydarza mi się to samo. Czy zamierzam odejść, czy mam oferty z tego czy innego klubu. Jeśli słuchałem prasy, to w każdym zespole byłem w innym zespole".
Brazylijczyk powiedział, że "tak długo, jak Real Madryt mnie chce, będę tutaj" i do tej pory zespół zawsze mówił mu, że chce go tam. Jeśli któregoś dnia Real Madryt powie mi: "Rodry, znajdź drużynę", odpowiem "OK". Ale tak się nie stało. A kiedy miałem problem, byli tam dla mnie. Ludzie spekulowali, bo siedziałem cicho.– mówi.
Rodrygo wypowiedział się również na temat ostatnich miesięcy sezonu 2024/25, w których klub jako całość przeszedł trudny okres, ale szczególnie Rodrygo. Podziękował Ancelottiemu, swojemu synowi Davide i personelowi technicznemu za pomoc. "Nie czułem się dobrze, ani fizycznie, ani psychicznie. (...) Carlo widział każdego dnia, że nie czuję się dobrze, że nie nadaję się do gry, że nie mogę pomóc drużynie. Nie było jednak czasu na regenerację, bo graliśmy co trzy dni, a potem nie można było przestać, żeby rozwiązać problem. Powiedział mi: "Po prostu zostań tu spokojnie, nie nadajesz się teraz do gry". Podziękowałem mu i poprosiłem o grę. Wiedział jednak, że musi odzyskać osobę przed graczem."
Ostatecznie Rodrygo nie odszedł, ale zawodnik nadal zwykle nie liczy się dla Xabiego Alonso (w pierwszych ośmiu meczach Ligi jest 16. zawodnikiem pod względem minut gry, 129, w porównaniu do 701 minut Mbappé i 592 minut Viníciusa).
