Sega potajemnie pomogła stworzyć emulator PS1, którego Sony absolutnie nie znosiło
Randy Linden: "Sega pożyczyła nam system do tworzenia sprzętu Dreamcasta, w tym zapisujący system GD-ROM i całe niezbędne oprogramowanie do produkcji."
Jeśli grałeś kiedyś na Dreamcastie, możesz pamiętać oprogramowanie o nazwie Bleemcast. Była to wersja emulatora PlayStation Bleem na Dreamcasta, która umożliwiała granie w gry na PlayStation na konsoli Segi.
Teraz, osoba tworząca Bleem, Randy Linden, został przesłuchany przez Zohara, a rozmowa naturalnie zeszła na tego samego emulatora, a pojawił się też temat Bleemcast. Jak można się spodziewać, Sony nie było zachwycone tym, że ludzie emulują ich konsole, ale rebelianci z Segi byli najwyraźniej szczęśliwsi i faktycznie pomogli w tworzeniu tego produktu. Linden wyjaśnia (przepisane przez Time Extension):
"Spojrzałem na specyfikację Dreamcasta i pomyślałem: 'tak, da się to zrobić. Zdecydowanie. Skontaktujmy się z Segą.' Skontaktowaliśmy się więc z Segą, a Sega była zachwycona pomysłem i przesłała nam wszystkie specyfikacje techniczne Dreamcasta. Pożyczyli nam sprzętowy system deweloperski Dreamcasta, w tym zapisujący system GD-ROM i całe niezbędne oprogramowanie do produkcji."
Z drugiej strony, Sega była trochę bardziej rozsądna w kwestiach prawnych i nie chciała oficjalnie udostępniać emulatora ani aktywnie uczestniczyć w jego rozwoju. Dzięki temu mogli uniknąć pozwu ze strony Sony, mimo że byli pośrednio zaangażowani:
"Nie chcieli, żeby tytuł był oficjalnie licencjonowany przez Segę. Bo nie chcieli wdawać się w wielką batalię prawną z Sony. Chętnie udzieliliby licencji na format GD-ROM i pozwolili nam korzystać ze swoich bibliotek, kodu, czegokolwiek, jeśli dostalibyśmy zgodę od Sony, prawda? Co się nie wydarzy. To oznaczało, że wszystko, co napisano dla Bleemcast, było napisane od podstaw.
"Nie ma żadnych bibliotek Segi, które są używane. Nie używa się kodu Segi. Nie używa się też kodu Sony. Jednak Sega nie chciała udzielić licencji na technologię, którą opracowała do komunikacji z układami scalonymi, na sprzęt. Dlatego przesłali wszystkie niskopoziomowe specyfikacje techniczne i dokumentację techniczną dla całego sprzętu na Sega Dreamcast."
Dzięki temu można było grać w gry PlayStation na Dreamcastie, a co więcej, gry zostały znacznie ulepszone. W rzeczywistości Dreamcast nieoficjalnie poradził sobie z tym lepiej niż PlayStation 2. Sony następnie wielokrotnie pozywało Bleem, i choć nie wygrało żadnej sprawy (wręcz przeciwnie, sądy były po stronie Bleem), Bleem musiało się zamknąć, bo nie było ich stać na batalię prawną z gigantem takim jak Sony.
