Gamereactor



  •   Polski

zaloguj się
Gamereactor
Recenzje seriali
Stranger Things

Stranger Things: Season 5 - Tom 2 (Netflix)

Po nieco ponad miesiącu oczekiwania kolejny tom jest już dostępny. Conny została jeszcze jedną noc do późna, by obejrzeć kontynuację i móc napisać recenzję...

HQ

Uwaga: Spoilery dotyczące sezonu 5, tomu 1

Pierwsze cztery odcinki piątego sezonu mnie ucieszyły. Z odrobiną perspektywy można powiedzieć, że było trochę więcej do krytyki niż ja wtedy, ale podtrzymuję ocenę 8, którą przyznałem tomu pierwszemu. Po prawie miesiącu oczekiwania dostajemy kontynuację. Przybliża nas to jeszcze bardziej do nieuniknionego końca – nie tylko tego sezonu. Ale całej serii. Serial, który pod wieloma względami przejdzie do historii jako jeden z najlepszych i najbardziej oryginalnych filmów, jakie Netflix zaoferował. Bez przesady, to był sukces dla serwisu streamingowego i będzie ekscytujące zobaczyć, czym wypełnią tę lukę, gdy napisy końcowe ostatniego odcinka pojawią się za nieco ponad tydzień.

Więc gdzie byliśmy, gdy ostatni raz się skończył? Hooper i Eleven przeniknęli do bazy wojskowej i odkryli, że to wcale nie Vecna jest przetrzymywany jako więźnik. Zamiast tego była to Kali, którą ostatnio widzieliśmy w drugim sezonie. Max i Holly byli w podświadomości Henry'ego, próbując się wydostać. Dustin, Steve, Nancy i Jonathan trafili do Upside Down. Potem był ten mały cliffhanger o supermocach Willa. Odcinek piąty zaczyna się tam, gdzie je zostawiliśmy, i choć minął dla nas miesiąc, miło jest, że nie ma przeskoku czasowego. To po prostu trwa, jakby nic się nie stało – niemal trochę irytujące, gdy cały świat czekał na kontynuację.

Mimo że Stranger Things stało się teraz w dużej mierze spektakularnymi odcinkami o długości filmu, gdzie większość tajemnic zostaje ujawniona, a przytulny horror, który charakteryzował kilka poprzednich sezonów, został zastąpiony bardziej epicką akcją – oczywiście chcemy wiedzieć, jak to się potoczy. A raczej koniec. Osobiście byłem na nerwie, gdy zegar wybił drugą i byłem niezwykle podekscytowany kontynuacją. To ostatnia podróż ku końcowi. Jasne, będziemy musieli poczekać kilka dni na dwugodzinny finał. Ale zanim tam dotrzemy, wszystkie postacie też muszą tam dotrzeć. W ostatecznym starciu z superpotworem Vecną.

To jest reklama:
Stranger Things
Motywy Vecny stają się coraz bardziej jaśnie.

Dlatego te trzy odcinki, trwające nieco ponad trzy godziny, to w dużej mierze podróż tam. Czasem rozrywkowy, zdecydowanie. Mimo to droga do przygotowania wszystkiego jest dość długa. Wszystkie podróże, niezależnie od tego, czy zaczęły się w poprzednim sezonie, czy w tym, powinny prowadzić nas do finału. To sprawia, że Tom 2, a może ta druga połowa, wydaje się zarówno trochę pośpieszna, jak i jakby się zatrzymywała – ironicznie często jednocześnie. Są tu świetne sceny, a osobiście uważam, że Dustin, Steve, Nancy i Jonathan mają najlepsze sceny, w których szukają odpowiedzi na to, czym jest ta ogromna ściana w Upside Down. To ekscytujące i między bohaterami panuje dobra chemia. Czuć też, że masz historię, która prowadzi do pewnych odkryć i ma naprawdę ładne sekwencje. Dla większości innych jest dużo przygotowań, podczas których powtarza się, że "teraz powinniśmy się przygotować i mieć plan" i nie sądzę, żeby udało się wszystko zrównoważyć. Na przykład Eleven wydaje się bardzo zredukowana jako postać. Oczywiście, nigdy nie chodziło tylko o nią, ale o całą paczkę. O grupie. Ale teraz, gdy jest podzielona i pojawia się grupa innych postaci, jej historia jest bardziej na uboczu.

Stranger Things
Syn i matka prowadzą wiele dobrych rozmów.

Chciałbym podkreślić jedną rzecz, o której często myślałem. Chodzi o to, że uważam, że aktorzy wykonują bardzo dobrą robotę. Oczywiście, kilka razy myślę o tym, że nie są już dziećmi. Ta iluzja została przełamana już na początku pierwszych kilku odcinków. Ale wszyscy potrafią uczynić swoje postacie wiarygodnymi. Matarazzo zawsze był genialny jako Dustin i nadal nim jest – i uważam, że Schnapp zasługuje na uznanie jako Will. W tym sezonie naprawdę dostał szansę się pochwalić i kilka scen radzi sobie naprawdę dobrze. Fisher również dobrze wciela się w rolę Holly, która stała się prawdziwą postacią centralną – choć to rozszerzenie zaledwie kilku postaci podkreśla problem zbyt swobodnego przeskakiwania między różnymi historiami.

To jest reklama:

Wspomniałem też o tym, że to bardziej akcja niż przytulny horror. I tak, wraz ze wzrostem budżetu i wzrostem popularności, bracia Duffer oczywiście dostali szansę na tworzenie bardziej okazałych i znacznie droższych sekwencji. Oznacza to, że tracisz część duszy i ciepła, które były wcześniej – stało się to bardziej widowiskowym niż przygoda pachnąca popołudniowym setem, którą zaczęła się prawie dziesięć lat temu. Po prostu uchylili kurtynę i pokazują wszystko, co można pokazać.

Stranger Things
Max i Holly często biegają.

Na szczęście długi czas trwania wciąż zostawia miejsce na spokojniejsze sekwencje. Dialogi, które mają grać na naszych emocjonalnych strunach, pojawiają się regularnie, wiele postaci dostaje naprawdę ładne sceny, a aktorstwo jest, jak już mówiłem, konsekwentnie bardzo dobre. Wiele z tego wydaje się trochę wymuszone i wymuszone – ale dostajemy miłe przypomnienia o tym, przez co przeszła ta paczka. Z czym walczyli. I że razem się rozwijali, tak jak my razem z nimi. Dusza, serce i ciepło są obecne, nawet jeśli trochę zaginęły pod coraz bardziej widocznym CGI, spektakularnymi scenami i tajemnicami, które nie wydają się zbyt tajemnicze. Zdaję sobie sprawę, że to nie jest sezon, który może zaoferować jakiś reboot. Cieszę się też, że mamy szansę naprawdę zakończyć wszystko – ale nieuniknione jest też, że Stranger Things rozrosło się w coś większego i innego niż kiedyś. Tak jak kiedyś brnąłeś przez upiorny, nawiedzony dom, teraz jedziesz samochodem wyścigowym.

Niestety, uważam, że ten drugi tom jest o stopień gorszy od pierwszego. Wcześniej myślałem, że będzie odwrotnie. Mimo to wciąż są tu naprawdę dobre sekwencje, choć tym razem wady stały się bardziej widoczne. Jeśli jest coś, co ten odcinek przed metą w dużej mierze osiągnął, to właśnie ekscytację przed finałem. Więc gdy rakiety ucichną w Sylwestra, będę siedzieć podekscytowany i trzymać kciuki za zakończenie, które naprawdę mnie uszczęśliwi. Oczywiście wrócę, jeśli ci się uda.

07 Gamereactor Polska
7 / 10
+
Nieco słabsza druga połowa, która wciąż oferuje spektakularne sceny i dobrą grę aktorską....
overall score
to ocena naszych redaktorów. Jaka jest Twoja? Wynik ogólny jest średnią wyników redakcji każdego kraju

Powiązane teksty



Wczytywanie następnej zawartości