Timothée Chalamet dostał prawdziwe lanie w Marty Supreme
Może bycie w filmach wcale nie jest takie efektowne.
Myślę, że gdy masz kogoś, kto jest gotów być twoim dublerem w Hollywood, to naprawdę się udało. Tak było w przypadku Timothée Chalameta podczas kręcenia Marty Supreme, gdy aktorowi zaoferowano dublera w scenie klapsa, w której Kevin O'Leary z Shark Tank uderza go wiosłką do ping-ponga.
W rozmowie z Variety O'Leary ujawnił, że Chalamet odmówił "podwójnego uderzenia tyłka" i zamiast tego pozwalał się wielokrotnie uderzać łopatką. "Kiedy przyszło do walki z nim, był kaskader. Był podwójny," powiedział. "[Chalamet] by tego nie zrobił. Powiedział, że zrobi to sam. Nie chciał, żeby jakiś inny osioł został uwieczniony."
Scena miała dotyczyć rekwizytowego wiosła, ale ponieważ ten się zepsuł w pierwszym ujęciu, użyto prawdziwego. Scena podobno trwała godzinami i około 40 ujęć. "Josh mówił: 'Musisz się bardziej skończyć,'" powiedział O'Leary. "Naprawdę go uderzyłem."
Więc jeśli widzisz Timmy'ego Tima siedzącego niezręcznie w jakimś nadchodzącym prasowym związku z Marty Supreme, teraz wiesz dlaczego.




