10 najbardziej oszałamiających okładek PlayStation
Spoglądamy wstecz na nowicjusze Sony z lat 90., które spowodowało, że zarówno Sega, jak i Nintendo się załamały. Ale żadna konsola nie jest kompletna bez gier i ich towarzyszących okładek. Oto nasze ulubione.
Kiedy zdecydowałem się wybrać dziesięć okładek na PlayStation, poczułem euforię, bo to konsola do gier, która jest mi szczególnie bliska i, moim zdaniem, jedna z czołowych retro maszyn nawet dziś; Stylowy gadżet z legendarnym katalogiem gier. Zasady zostały przepisane dzięki przełomowej technologii i wielokątom, postaciom 3D, lepszemu dźwiękowi na CD, imponującym prerenderowanym przerywnikom filmowym i wreszcie niezliczonym tytułom, które uważamy za ponadczasowe.
Ale większość okładek gier na PlayStation, patrząc wstecz, nie była szczególnie piękna. Większość z nich nie przetrwała próby czasu ani nie zestarzała się z godnością, choć wiele z nich jest brzydkich i nostalgicznych. Okładki były zazwyczaj ozdobione typowymi plastikowymi renderami głównych postaci, efektownymi pojazdami, eksplozjami i szalonymi logotypami; Każdy z nich był bardziej ostentacyjny i "bezpośredni" niż poprzedni. Wiele z tego świadczyło o tym, jak Sony chciało się wyprofilować na tle Segi i Nintendo, a PlayStation było bardziej "dojrzałym" nastolatkiem z pewną siebie postawą w pokoju. Musiałem przeszukać swoją duszę i to, co od początku wydawało się oczywiste, okazało się prawdziwym wyzwaniem, a mimo to udało mi się znaleźć kilka coverów, które wyróżniały się na wiele różnych sposobów.
10. Ostateczna zagłada
Ta okładka wyróżniała się na półce w moim lokalnym wypożyczalni, gdzie nie mogłam jej wypożyczyć, bo nie byłam wystarczająco stara (w zależności od tego, kto był za ladą danego dnia, dodam). Miałem też starszych znajomych, którzy przeszli przez te ograniczenia dla mnie. Mimo to przyciągnęła mnie, wojskowa okładka z logo, które brzmiało zarówno definitywnie, jak i brutalnie, obiecując więcej wszystkiego. "Piękno tkwi w prostocie", jak często się mówi, i to stworzyło miejsce, gdzie demony są ścinane piłami łańcuchowymi lub rozsiewane na mielenie pięściami, gdy kończy się amunicja.
9. Silent Hill
Zawsze doceniałem, jak bardzo to jest zdeprawowane. Jest brudny i surowy, z zardzewiałą i zbutwiałą paletą kolorów oraz logo, które jest zarówno nieprzyjemne, jak i myląco zepsute. Coś jest nie tak... Rzeczywiście, tak właśnie było, gdy psychologiczny i fizyczny horror dominowały, a gęsta mgła w tamtym czasie służyła głównie do ukrywania wad i ograniczeń sprzętowych podczas projektowania środowisk, co było równie sprytne, co skuteczne, ale od tamtej pory stało się znakiem rozpoznawczym serii gier, która do dziś jest bardzo aktualna.
8. Tekken 3
Miałem całą trylogię bijatyk od Namco i grałem przez pierwsze dwa dni i noc, zarówno sam, jak i przeciwko znajomym po szkole, albo w weekendy i wakacje letnie, kiedy mieliśmy nocowanie. Okładki pierwszych dwóch były strasznie brzydkie, ale za trzecim razem mieli szczęście, bo wymyślili coś, co uważam za ikoniczne i fajne. Może to tylko odwzorowanie nowo wprowadzonego wojownika Jin Kazamy, który patrzy na ciebie i zakłada rękawiczkę, którą zamierza cię pokonać, ale robi to, emanując siłą i pewnością siebie, podczas gdy ogólny wygląd i kolorystyka zawsze mi odpowiadały, poza plemiennym tatuażem.
7. Wipeout 2097
Wipeout pojawił się na scenie dzięki futurystycznym wyścigom, gdzie okładki przyciągały uwagę futurystycznym konceptem i prostymi liniami, polaryzując lekko sterylne, ogolone i bardzo czyste, bez żadnych zbędnych ozdob. Przyciągnął uwagę właśnie dlatego, że wyróżniał się swoją prostotą, ale jednocześnie bardzo definiował profil Sony, gdy płyta była załadowana, a poduszkowce pędziły z prędkością 1000 km/h. 2097, z tunelem drucianym na okładce, może być jednym z tych efektownych dodatków do wyrównywania dla Winampa, dla tych, którzy pamiętają.
6. Historia włóczęgi
Squaresoft, jak wtedy ich nazywano, mogliby wypełnić połowę miejsc na tej liście swoimi okładkami, nawet tymi prostszymi, jak Final Fantasy VII. Japońscy ilustratorzy, w tym przypadku Akihiko Yoshida (wciąż aktywny w Square Enix), stali za tym małym dziełem sztuki. Było zupełnie inne podejście niż w japońskich studiach; z naciskiem na większą dumę, finezję i kunszt, co również wyróżniało wiele japońskich gier fabularnych zarówno pod względem pięknych obrazów zdobiących pudełka, jak i jako gry. Vagrant Story zdecydowanie był jednym z nich, pod obiema względami.
5. Gran Turismo
Sama nazwa tej gry zasługuje na nagrodę. Jest bezkompromisowy i emanuje klasą w lepszym, droższym i bardziej luksusowym segmencie. Decyzja Polyphony Digital o wydrukowaniu odpowiedniego logo jako wzoru bieżnika opon była genialna. "Prawdziwy symulator jazdy". Nie było żadnych wątpliwości, o co chodzi w grze, gdy pojawiła się na rynku, jednak wtedy nie przepadałem za tym tytułem. Kupiłem ją ze względu na szum wokół siebie podczas wakacji z rodziną w tym samym roku, w którym się ukazała, a byłem po prostu za młody, by mieć prawo jazdy, i wolałem lżejsze, zręcznościowe gry wyścigowe, takie jak Ridge Racer.
4. Kryzys Dino
Capcom trafił dokładnie tutaj, a mianowicie płynąc na fali uznanego Jurassic Park Stevena Spielberga, który kilka lat wcześniej oczarował cały świat. Po tym, jak Shinji Mikami ugruntował swoją pozycję mistrza horrorów dzięki Resident Evil i postanowił skupić się na dinozaurach w projekcie pobocznym, wybrali także projekt okładki, który wyraźnie flirtował z czymś nieprzyjemnym i znajomym, co wiele osób rozpoznawało. Łapa velociraptora obok kałuży krwi była równie przerażająca, co skuteczna, i tak... Zostawiło to wrażenie.
3. Metal Gear Solid
Uwielbiam Yoji Shinkawę jako ilustratora i projektanta. Bez niego wszystkie mecze Hideo Kojimy prawdopodobnie wyglądałyby zupełnie inaczej. Dla Solid Snake's... To nie debiut, ale zdecydowanie wielki światowy przełom – okładka jest równie ekscytująca, podstępna, dokładna i stylowo wykonana jak zawsze. Sylwetka z elementami przypominającymi czarno-białą kamerę termowizyjną to okładka, która przeszła do historii. To była jedna z najlepszych gier na PlayStation i wciąż marzę o wystawnym remake'u, który odda jej sprawiedliwość, w przeciwieństwie do potworności, jaką były The Twin Snakes na Gamecube.
2. Resident Evil
Na co właściwie patrzymy? Czy to test plam atramentu Roschachacha, a co to za broń, którą Chris Redfield (zakładam, że to powinien być) trzyma w rękach? Jest chaotyczna i myląca, ale dla mnie to jedna z tych okładek, które zdefiniowały erę PlayStation. Widzę pajęcze nogi i cienie, które podejrzewam, że należą do tych przeklętych żabich potworów, które ścięły ci głowę z kąta, którego się nie spodziewałeś. Horror w szeroko otwartym oku patrzącym prosto w ten terror przeszedł do historii i uwielbiam tę kompozycję. Resident Evil kończy w tym roku 30 lat, a co jeszcze można powiedzieć poza gratulacjami i za kolejne trzydziestki!
1. Castlevania: Symfonia Nocy
Oto okładka, która według mnie jest najlepsza. Alucard, znany również jako syn Drakuli, do dziś zdobi niezrównaną grę Castlevania Konami, która jest czystą przyjemnością dla oka. Bogactwo detali nie pozostawia nic do życzenia, z zamkiem w tle i spalonymi świecznikami na pierwszym planie, gdzie gotycki przepych serii gier i stylizujący reboot marki zrewolucjonizowały gatunek. Termin "Metroidvania" powstał po bezwstydnym zapożyczeniu z serii Metroid od Nintendo pod względem układu gry i mechaniki projektowania. Czy przypadkiem posiadasz tę grę? Jeśli tak, to siedzisz na prawdziwym złotym skarbie, który powinieneś położyć na półce i może oprawić, ale i tak patrz na niego codziennie. Dziś jest wart dużo pieniędzy, więc trzymaj się go.
Które okładki najbardziej pamiętasz z PlayStation od Sony, walca, który zaskoczył świat?









