10 najbardziej oszałamiających okładek Super Nintendo
Przeszukaliśmy okładki jednej z naszych ulubionych konsol. Oto to, co uważamy za dziesięć najlepszych okładek na Super Nintendo.
Super Nintendo Entertainment System, znany lepiej jako SNES, zmienił tak wiele. Gry przeszły od dość prostych z niewielką liczbą pikseli na ekranie do rozkwitu w coś naprawdę spektakularnego. Większość głównych serii gier Nintendo doczekała się fantastycznych kontynuacji, a choć wybierałem nowe gry na podstawie innych kryteriów niż fajna okładka, to w kartonowym pudełku i instrukcji było coś wyjątkowego dla dzieciństwa.
Wcześniej wymieniliśmy nasze ulubione gry na PC, a także na Xboxa. Teraz kolej na listę naszych dziesięciu ulubionych dla fantastycznego Super Nintendo. Warto też dodać, że ponieważ gry na SNES były dostępne w kartonowych pudełkach, które z czasem się zużyły, niektóre gry mogły być trudne do znalezienia w dobrym stanie lub nawet z wystarczająco wysoką rozdzielczością obrazów. Dlatego czasem muszę "oszukiwać" przy amerykańskich wersjach albo robić zdjęcie (lekko zużytej) skrzyni, którą ktoś zeskanował. Będziesz musiał zadowolić się tym, co znalazłem.
10. Legenda o Zeldzie: Połączenie z przeszłością
Na pierwszy rzut oka może się to wydawać dość nudnym wyborem. Może się też wydawać, że to wybór dokonany wyłącznie dlatego, że kocham Zeldę, bo uważam, że ta odsłona to jedna z najlepszych gier na świecie. Oczywiście, to ma znaczenie. Mimo to nie mogę nie pokochać tej złotej etui, ozdobionej jedynie tytułem gry oraz naprawdę fajną tarczą i mieczem. To naprawdę kwestia "niech tytuł mówi sam za siebie" na najwyższym poziomie, ufając, że wciągnie cię, zachowa tajemniczość i stworzy oczekiwania wobec czegoś epickiego. Gdybym zrobił tę listę wyłącznie na podstawie osobistych powiązań z czymś, na pewno znalazłaby się wyżej, ale najważniejsze jest to, że jest to uwzględnione.
9. F-Zero
Najbardziej podoba mi się logo gry. Potem patrzysz na poduszkowce, wielkie miasto w tle, i powoli zaczynasz dostrzegać stylistyczny dobór. Jest trochę czysto artystyczny, trochę jak obraz, w pewnym sensie. Nie zdradzając ogromnej prędkości ani dość surowej pikselowej grafiki, którą oferuje gra, wciąż czuć futurystyczną grę wyścigową, która obiecuje coś wyjątkowego.
8. Lemmings
Kiedy zacząłem tworzyć tę listę, nie chciałem wybierać tylko gier, z którymi mam osobistą więź. Mimo to grałem w Lemmings dużo, ale nie zaliczyłbym go do jednego z tytułów, do których wracam wstecz. Jak w przypadku wielu innych okładek z tej listy, najbardziej lubię tytuł gry, bo jest naprawdę zabawny w swoim stylu, podobnie jak wszystkie urocze małe Lemmingi wspinające się i bawiące się. Jest też sam obraz, który jest bardzo wymowny, bo Lemmingowie zdają się skakać na śmierć, jeśli im nie pomożesz. To zabawne i trafne.
7. Mario Kart
Możesz spojrzeć na każdą postać na tej okładce i poczuć radość. Wszystkie mają tyle charakteru, a gdy zebrasz na jednej żywej okładce niektóre z najsłynniejszych i najbardziej unikalnych postaci ze świata gier, trudno się nie uśmiechnąć. Podoba mi się, że dodali przedmioty takie jak monety, skórki bananów i skorupę uderzającą Bowsera, a poza nieco niekorzystnym kątem na Yoshiego, uwielbiam mimikę postaci. Jest tu tyle energii i radości, a okładka zdecydowanie sugeruje rozrywkę, jaką gra ma do zaoferowania.
6. Kraj Donkey Konga
To było trudne. Nie uważam, żeby wersje Osiołka i Diddy'ego w 3D były szczególnie atrakcyjne. Wyglądają na plastikowe. Ale jednocześnie bardzo pasuje do wizualnego projektu, który Rare później odtworzyło w grze. Podobają mi się też detale, takie jak wąż pełzający poza ramką oraz fakt, że jest tam tyle postaci i środowiska. Naprawdę rozumiem, jak ktoś może sięgnąć po tę okładkę i być zafascynowany oraz ciekawy, jak może wyglądać ta gra, a potem spełnia wszystkie oczekiwania, które sama okładka buduje.
5. Mario Paint
Rozumiem, że z marketingowego punktu widzenia chcieli dołączyć rękę, by pokazać, że jest w zestawie myszka i podkładka. To naprawdę jedyna rzecz, której nie lubię w tej okładce. Ale Mario i jego płótno są idealni. Kolory oddają to, co zawiera gra, podobnie jak nuty muzyczne. Przede wszystkim jest jedna rzecz, którą okładka osiąga: pokazuje kreatywność, jaką oferuje gra. Dla tych z nas, którzy siedzieli, malowali, tworzyli muzykę i korzystali z różnych dostępnych narzędzi, Mario Paint był czymś naprawdę fantastycznym w latach 90. To była zupełnie inna gra niż wszystko, co mieliśmy, coś bez celu (może poza dokończeniem pracy), ale coś, co wydobywało w tobie malarza lub muzyka, nawet jeśli za pomocą dość prostych narzędzi. Za każdym razem, gdy patrzę na tę okładkę, bardzo się cieszę.
4. Super Mario World 2: Wyspa Yoshiego
Jak w przypadku większości okładek z tej listy, nie bardzo wiem, dlaczego mi się podoba. Cóż, lubię Yoshiego, lubię Baby Mario i lubię wielkiego niebieskiego potwora. Podoba mi się, że tło tworzy ten sam styl wizualny co sama przygoda. Mimo że niewiele się na niej dzieje, to i tak jest dynamiczne i ekscytujące. Oferuje ten sam urok, co często mają gry Nintendo, co samo w sobie jest ważne, gdy okładka ma uzupełniać i wyjaśniać grę.
3. Tajemnica many
Były okładki, na które długo się gapiłem jako dziecko. To był jeden z nich. Postacie na pierwszym planie. Olbrzymie drzewo w tle. Nie trzeba wiele, by stworzyć magię, jeśli jest dobrze wykonana. To okładka, która w większości korzysta z jednej kolorystyki, dlatego zarówno tytuł, jak i postacie tak dobrze się wyróżniają. Do tego dochodzi fakt, że drzewo i reszta lasu w tle są niesamowicie dobrze zrobione. To cover, który na wiele sposobów zaprasza do wyobraźni i marzeń, które są dokładnie tymi uczuciami kojarzonymi z Secret of Mana.
2. Axelay
Wybór opcji z najwyższej pozycji jest trudny. Mógłbym pewnie uszeregować pierwszą trójkę zupełnie inaczej w zależności od nastroju, ale choć ta strzelanka jest wizualnie atrakcyjna, okładka jest równie atrakcyjna. Tytuł przecina statek kosmiczny i potwora z ognia. Kompozycja jest perfekcyjna, detale niesamowite, a to zdecydowanie okładka, dla której kupiłbym tę grę. Jak w przypadku praktycznie wszystkich innych okładek SNES, chciałbym zobaczyć całą powierzchnię wykorzystaną. Zamiast tego pojawiają się czarne obszary z różnymi logotypami i innym bałaganem. Ale jeśli skupisz się tylko na samym obrazie, uwielbiam to.
1. Super Castlevania IV
Bez względu na to, jaką listę zrobisz, pierwsze miejsce jest trudne. Tak jak pisałem o okładce powyżej, Secret of Mana, Axelay lub ta z pewnością mogłyby się zamienić miejscami. Ale musisz wybrać. Okładka Super Castlevania IV jest niesamowicie fajna. To kolejna z tych okładek, które mogą sprawić, że kupię grę już od samego spojrzenia. Może tytuł mógłby być trochę bardziej stylowy, ale sam obraz jest niemal idealny. Wszystkie potwory i gotycki styl są tak dobrze oddane. Szczególnie podobają mi się podwójne głowy smoków i szkielet stojący nad Simonem, a także to, że wyróżnia się kolorystycznie na tle niebiesko-szarej okładki. Gdybym dziś zobaczył coś takiego (i nic nie wiedział o serii), niemal spodziewałbym się epickiej gry z otwartym światem. Po prostu fantastyczne.









