Gamereactor



  •   Polski

zaloguj się
Gamereactor
artykuły

5 najlepszych gier Resident Evil wszech czasów

Przed premierą Resident Evil Requiem 27 lutego przygotowaliśmy naszą listę Top 5 gier z serii.

HQ

Jako samozwańcza Królowa Resident Evil, zaczynając od premiery Resident Evil Requiem, pomyślałam, że wymienię moje top pięć z fantastycznej serii horroru Capcomu Resident Evil, która po raz pierwszy ujrzała światło dzienne w 1996 roku. Dziewiąta odsłona ma się ukazać 27 lutego, jesteście gotowi?

5. Resident Evil 3 Nemesis Remake

Trzecia część serii Capcomu o podstępnej firmie farmaceutycznej Umbrella przeniosła nas z powrotem do Raccoon City dwa miesiące po Resident Evil 1 i dzień przed katastrofą w Resident Evil 2. To właśnie w tej grze my, wierni kibice, mogliśmy doświadczyć, jak to jest naprawdę się zesrać w meczu, gdy siadaliśmy w miejscu, które uważaliśmy za bezpieczne, a Nemesis pojawił się przez ścianę niczym Jack Nicholson w Lśnieniu i pokazał nam, że bezpieczeństwo już nie istnieje.

Nie było już bezpiecznego miejsca, by złapać oddech, i to z bijącym sercem, ciągle ścigani przez mężczyznę z zbyt dużą ilością dziąseł i za mało zębów, przeszliśmy przez grę zbyt szybko przy dźwiękach jego warczącego S.T.A.R.S. Pomimo uproszczonego formatu w porównaniu do oryginału, Resident Evil 3 Remake to naprawdę fajna przygoda, choć jak na mój gust była trochę krótka. A Resident Evil nigdy nie może być wystarczająco długie.

5 najlepszych gier Resident Evil wszech czasów
Naprawdę uwielbiałem miejskie otoczenie w Resident Evil 3.
To jest reklama:

4. Kod Resident Evil Veronica

Gra, która rozgrywała się między RE2 a RE3, zabrała nas z Raccoon City przez morze na małą krainę Rockford Island, która służyła jako więzienie dla tych, których Umbrella musiała ukryć na wieczność, i właśnie tutaj wcieramy się w rolę Claire Redfield w poszukiwaniu zaginionego brata Chrisa. Gra zdecydowanie należy do tych Resident Evil, które moim zdaniem nie dostały wystarczająco dużo uznania za to, jak cholernie dobra była, i często jest o tym zapominane, gdy ludzie mówią o serii. Ale dla mnie to gra sprawiła, że prawie wydałem fortunę na Dreamcasta, bo nie chciałem przegapić gry.

To także jedna z gier z serii Resident Evil, które naprawdę zaskoczyły mnie niesamowicie fajną grafiką i wydawały się nieco wyprzedzały swoje czasy. Historia z dwoma szalonymi bliźniakami, Alfredem i Alexią Ashford, była niesamowicie wciągająca i pamiętam radość, jaką czułem, gdy myślałem, że gra dobiega końca, tylko po to, by się toczyła dalej i otwierała się zupełnie nowa część gry. Code Veronica wciąż miała ten słodki, staroszkolny duch Resident Evil z zagadkami i strachami, zanim poszła w innym kierunku, co było docenione.

5 najlepszych gier Resident Evil wszech czasów
Chris, jesteś tam?!
To jest reklama:

3. Resident Evil 1 Remake

To właśnie dzięki tej pierwszej grze Capcom przeszedł do historii, gdy udało im się odkurzyć wrogów, których ostatni raz widzieliśmy w Evil Dead Sama Raimiego, i zamienić zombie w coś, co przerażało nas przez wiele lat.

Tutaj jednak byli nieco bardziej przygaszeni i wolniejsze w poszukiwaniu ludzkiego mięsa, ale po co się spieszyć? W końcu mieli swoich towarzyszy, Łowców i Karmazynowe Głowy, którzy byli szybsi na nogach za ofiarą, która postanowiła uciekać. I tak właśnie zrobiliśmy. Uciekaliśmy przed czasem Hunterem, a zbyt często kończyło się to tak samo, brutalną śmiercią. Crimson Heads były też niesamowicie świetnymi przeciwnikami, którzy trzymali nas, starych lisów, w gotowości, gdy zombie, które już zabiliśmy, nagle wracały do życia, a teraz mówimy o zombie na cracku, aż zrozumieliśmy, że trzeba je spalić, by w końcu umrzeć.

Kochałem każdą minutę gry, cudowną atmosferę, która trzymała mnie na krawędzi fotela, zagadki, które utrzymywały mój umysł czujny, oraz wrogów, którzy sprawiali, że puls bił mi szybciej, jakbym przebiegł maraton. Najbardziej pamiętne? Na pewno szef węża. Nigdy tego nie zapomnę.

5 najlepszych gier Resident Evil wszech czasów
Resident Evil 1 – tu wszystko się zaczęło.

2. Resident Evil 4

Nie chciałem naprawdę polubić Resident Evil 4, gdy się pojawił. W końcu to była duża zmiana w porównaniu do gier, które tak bardzo kochałem, a zawsze jestem sceptyczny wobec zmian, gdy coś jest dobre. Moje ukochane zombie zostały zastąpione przez rozgniewanych Hiszpanów z widłami, a całość najbardziej przypominała nieudany czarter na Majorkę w 1997 roku, kiedy przypadkiem przekroczyliśmy gaj oliwny i spotkaliśmy wściekłych mężczyzn z łopatami...

Ale gra zaczęła mi się podobać, a im dalej zagłębiałem się w fabułę, tym częściej widziałem resztki mojego ukochanego Resident Evil. Oczywiście, było więcej akcji niż horroru i wymagała od gracza trochę więcej czujności, ale czwarta część była jak pędzący pociąg, cios w twarz akcji – i chciałem więcej. To też tutaj pojawił się pierwszy człowiek z piłą łańcuchową Resident Evil z workiem jutowym na głowie, a ten przeklęty wróg zawsze rozbijał moją tak małą odwagę. Gdy tylko usłyszałem dźwięk silnika, chciałem płakać za moją mamą, a doktor Salvatore to jeden z najbardziej niezapomnianych bossów, z jakimi kiedykolwiek walczyłem.

5 najlepszych gier Resident Evil wszech czasów
Dr Salvatore próbuje skrócić Leona o kilka centymetrów!

1. Resident Evil 2 Remake

Dla mnie to król wszystkich gier z serii Resident Evil. Może jestem stronniczy, bo to była pierwsza gra, w którą grałem, a także tam poczułem, jakby ktoś uderzył mnie patelnią w głowę i obudziłem się zakochany w grze (oryginał). To gra, która wzięła mnie za rękę, gdy siedziałem zadowolony grając w Spyro the Dragon i zbierając diamenty, a zamiast tego pokazała mi, jak dużo fajniej jest pokonywać wrogów strzelbą niż ogniem, i to gra, która sprawiła, że doceniłem zupełnie nowy gatunek z dnia na dzień. I wow, co to była za gra.

I tak sprytnie zrobione, że można było doświadczyć tego z dwóch różnych perspektyw, co sprawiało, że wartość powtórkowej była tak oczywista. Pan X kazał mi siedzieć i chować się jak prawdziwy tchórz w pokoju gościnnym niezliczoną ilość razy, a Lickers kazał mi histerycznie biegać po korytarzach bez żadnego planu czy taktyki. To tam poznałem moją ulubioną postać, Leona. S Kennedy, i jest na rynku od jakiegoś czasu, i jeśli mogę tak powiedzieć, starzeje się ze stylem. Dla mnie Resident Evil 2 Remake to zdecydowany faworyt na mojej liście Resident Evil i zawsze będzie mi bliski. Idealne połączenie strachu, akcji, fabuły, świetnych postaci i zupełnie unikalnego wachlarza przeciwników, który nieustannie zaskakuje.

5 najlepszych gier Resident Evil wszech czasów
Resident Evil 2 to zdecydowanie jedna z moich ulubionych gier.

Chciałbym też dać małą nagrodę pocieszenia grze z serii Resident Evil, która nie otrzymała tyle uwagi, na jaką zasługuje, a mianowicie Resident Evil 5. Mecz, który zabrał nas na słońce, a mimo to rozkręcał nam puls. Osobiście uwielbiałem, że można grać w trybie kooperacji, i nawet dziś uważam, że to jedna z najfajniejszych gier kooperacyjnych, w jakie grałem z moim partnerem w tamtych czasach. Więcej gier z serii Resident Evil powinno dać możliwość podzielenia się tym doświadczeniem z kimś innym z wygody kanapy. Daje to nawet najbardziej nieśmiałym z nas trochę więcej odwagi.

5 najlepszych gier Resident Evil wszech czasów
Jedna z najprzyjemniejszych gier kooperacyjnych!

Jak widać, nowsze tytuły wyraźnie nie występują i wiem, że wielu z was bardzo ceni siódmą część. Ja natomiast nigdy tak naprawdę nie klasyfikowałem tych gier jako Resident Evil. Dla mnie te gry mogłyby się nazywać dowolnie i mogły być samodzielnymi horrorami. Ale dla mnie Capcom stracił z oczu, o co w tym Resident Evil chodzi. Nie tylko fabuła i historia, ale także odczucia. Wcześniej nie trzeba było wiele, by stworzyć odpowiednią atmosferę. Korytarz skąpany we krwi i migocząca lampa w ciemności. Szuranie kroków i krzyki, które cichną. Wiedziałeś, że coś tam jest, ale nie wiedziałeś gdzie ani co.

Po prostu musiałeś iść naprzód i stawić czoła temu, co cię przerażało, krok po kroku. I to była część piękna tych gier – nigdy nie wiedzieć, czego się spodziewać. To wszystko zniknęło dla mnie wraz z siódmą częścią, gdy wszystko stało się zbyt dziwne, a tempo zbyt gorączkowe. Dzięki Bogu za złe firmy farmaceutyczne, które potajemnie tworzą potwory. Na szczęście za zagadki, które pozwalają na chwilę złapać oddech, żeby nerwy się nie rozsypały. Na szczęście dobrze rozwinięte postacie, które śledziłeś i którym kibicujesz. Więc jeśli zastanawiałeś się, dlaczego Ethan Winters, rodzina Bakerów, wampiry czy wilkołaki nie byli na mojej liście, teraz już wiesz.

5 najlepszych gier Resident Evil wszech czasów
Rodzina Bakerów, prosto wyjęta z filmu "Teksańskia masakra piłą mechaniczną".

Jak wyglądałaby twoja lista?



Wczytywanie następnej zawartości