50 lat od śmierci Franco: Pedro Sánchez wzywa Hiszpanów do słuchania lekcji dyktatury
"Demokracja nie spadła z nieba" – pisze.
Hiszpania obchodzi 50 lat od śmierci Franco w czwartek cichym upamiętnianiem, ale premier Pedro Sánchez wykorzystał chwilę, by przypomnieć obywatelom o wartości demokracji i niebezpieczeństwach zapomnienia przeszłości.
W artykule opiniotwórczym dla elDiario.es Sánchez wspomina "niemal unikalny" postęp demokratyczny Hiszpanii w ciągu ostatnich pięciu dekad, zauważając, jak kraj przekształcił się z represyjnej dyktatury w pełną demokrację, a z biednego, odizolowanego kraju w taki, który jest dostatni i zintegrowany ze światem. Jednak podkreśla, że te wolności nie były gwarantowane, zostały "wyrwane nam przez tyle lat" i utrzymywane dzięki odporności i determinacji narodu hiszpańskiego.
"Demokracja nie spadła z nieba"
"Demokracja nie spadła z nieba," Sánchez pisze. "Wiele pozostaje do zrobienia, by ukształtować Hiszpanię, jaką chcemy i którą możemy być: miejsce z większymi możliwościami; większymi prawami i mniejszą nierównością. Bycie świadomym tego wszystkiego pomaga nam iść naprzód i się rozwijać. I właśnie teraz, gdy niektórzy idealizują reżimy autorytarne i kurczowo trzymają się nostalgii za przeszłością, która nigdy nie istniała, musimy wyjść naprzód w obronie wolności."
Rocznica przychodzi w czasie rosnącego niepokoju, że młodsze pokolenia niewiele wiedzą o dyktaturze. Najnowsze sondaże (tutaj i tutaj) pokazują, że ponad 21% Hiszpanów postrzega erę Franco pozytywnie, a niemal jedna czwarta osób w wieku od 18 do 28 lat uważa, że rządy autorytarne czasem mogą być lepsze od demokracji.
Podczas gdy rząd Sáncheza zorganizował roczną serię wydarzeń upamiętniających transformację po Franco, w czwartek nie odbyły się żadne oficjalne ceremonie, aby uniknąć wrażenia celebracji dyktatora. Trwają wysiłki na rzecz pamięci historycznej Hiszpanii: Dolina Poległych została przemianowana na Dolinę Cuelgamuros i wyznaczona na "miejsce pamięci", sporządzany jest rządowy inwentarz aktywów skonfiskowanych przez reżim Franco, a Narodowa Fundacja Francisco Franco jest rozwiązywana, aby jej archiwa mogły zostać upublicznione.
Partie opozycyjne, w tym konserwatywna Partia Ludowa i skrajnie prawicowy Vox, skrytykowały inicjatywy rządu. Vox odrzucił programy rocznicowe jako "absurdalną nekrofilię, która dzieli Hiszpanów."
Przejście Hiszpanii do demokracji rozpoczęło się po śmierci Franco w 1975 roku, od pierwszych wolnych wyborów w 1977 roku i nowej konstytucji zatwierdzonej w 1978 roku, jednak kraj wciąż zmaga się z dziedzictwem wojny domowej, która pochłonęła ponad 500 000 ofiar śmiertelnych i setki tysięcy wygnanych, a tysiące ofiar wciąż są pochowane w nieoznaczonych masowych grobach.

