Wiele mówi się o ogromnej poprawie FC Barcelony pod wodzą Hansiego Flicka w porównaniu z poprzednim rokiem z Xavim Hernándezem, który został potwierdzony jako wyrzucony pod koniec zeszłego sezonu, następnie ponownie przyjęty, a następnie bezceremonialnie zwolniony ponownie w ciągu zaledwie kilku miesięcy.
Jednak ostatnie trzy mecze krajowe były katastrofą dla Barcelony: dwie porażki i jeden remis, które dwaj rywale, Real Madryt i Atlético Madryt, skorzystali, aby dogonić Barçę w mistrzostwach LaLiga: te trzy drużyny dzieli tylko jeden punkt.
Po porażce Barcelony z Las Palmas, podczas obchodów 125. rocznicy, hiszpańskie media, takie jak AS, zwróciły uwagę, że Hansi Flick ma obecnie taką samą liczbę punktów w LaLiga, jaką miał Xavi w tym momencie rozgrywek w zeszłym roku: 34.
Miesiąc temu, gdy Barcelona miała dziewięć punktów przewagi nad swoim najbliższym rywalem, wiele osób sądziło, że liga jest już rozstrzygnięta. Choć nie tak drastycznie, podobna rzecz wydarzyła się z Manchesterem City, który w ciągu zaledwie kilku tygodni spadł z pierwszego miejsca na piąte miejsce w Premier League, co pokazuje, że wciąż jest za wcześnie na wyciąganie jakichkolwiek wniosków. We Francji PSG też może być ostrzeżony...
W 2023 roku, w którym FC Barcelona wygrała LaLiga, Barcelona miała 38 punktów po 15 dniach meczowych. Jednak jednym z wyraźnych aspektów, który Flick poprawił, jest średnia bramek: Barcelona ma teraz niesamowity bilans 43-16, w porównaniu do zeszłego roku 28-14, a Robert Lewandowski już zajmuje miejsce "Pichihi " z 15 bramkami z dużą przewagą (Mbappé ma 8 goli).