Niedawno skończył 40 lat, LeBron James nadal tworzy historię NBA, a statystycy są zmuszeni do edytowania rekordów NBA niemal co tydzień. We wtorkowym meczu Los Angeles Lakers z Washington Wizards, wygranym 111:88, James zdobył 21 punktów, 13 asyst i 10 zbiórek.
To triple-double, czyli ponad dziesięć (dwucyfrowych) punktów w co najmniej trzech z pięciu głównych kategorii statystycznych w koszykówce (punkty, zbiórki, asysty, przechwyty i zablokowane rzuty) podczas meczu. W ten sposób stał się drugim jedynym graczem NBA powyżej 40 roku życia, który tego dokonał, drugim był Karl Malone, który miał 40 lat i 127 dni, gdy osiągnął triple-double 28 listopada 2003 roku.
James jest wciąż młodszy od Malone'a, kiedy to osiągnął – 30 grudnia skończył 40 lat – ale byłoby zaskakujące, gdyby do tego czasu nie zanotował kolejnego triple-double, wiedząc, że w tym sezonie zdobył już dziewięć triple-double. Co nie jest szczególnie optymistyczne dla Los Angeles Lakers, ale James może być dumny z tego, że gra lepiej niż ktokolwiek inny w tym wieku w historii...
