Bundesliga, niemiecka ekstraklasa piłkarska, straciła tego lata więcej gwiazd niż nowych zawodników. Florian Wirtz odszedł z Bayeru Leverkusen do Liverpoolu (podobnie jak ich heroiczny menedżer Xabi Alonso do Realu Madryt), Thomas Muller odszedł do Vancouver Whitecaps na prawdopodobnie koniec kariery, a Kingsley Coman, strzelec bramki dla Bayernu w Lidze Mistrzów w 2020 roku, odszedł do Al-Nassr w Saudi Pro League.
Jedynym czołowym zawodnikiem, który przeniósł się do Niemiec był Luis Díaz, który dołączył do Bayernu, ponieważ FC Barcelona nie była w stanie dorównać cenie żądanej przez Liverpool. Bayernowi nie udało się jednak przekonać do siebie Nico Williamsa z Athletic Club, kolejnej wschodzącej gwiazdy, która na razie pozostanie w LaLiga. Czy Niemcy nie są wystarczająco atrakcyjne?
Oliver Kahn, legendarny bramkarz i były prezes Bayernu Monachium, powiedział, że rzekoma atrakcyjność Bundesligi jest zwodnicza, ponieważ straciła swój prestiż. "Premier League i La Liga wyraźnie się wyróżniają" – powiedział Kahn w rozmowie z Kickerem. "Wszyscy znają gwiazdy i drużyny."
Widząc, w jaki sposób Wirtz wybrał mistrzów Premier League Liverpool, zamiast mistrzów Bundesligi Bayernu Monachium, Kahn powiedział, że pokazuje to, "że Premier League ugruntowała swoją pozycję jako wyjątkowy gracz, nie tylko pod względem sportowym, ale także pod względem biznesowym. To najbardziej ekscytujące miejsce, jeśli chcesz rywalizować na najwyższym poziomie, sportowo, finansowo i medialnie".
Jesteś fanem Bundesligi? W Wielkiej Brytanii i Irlandii prawa zostały podzielone między trzech tradycyjnych nadawców i dwa kanały YouTube, co z pewnością będzie frustrujące dla obecnych fanów, ale może przyciągnąć nowych widzów. A Niemcy to wciąż miejsce, w którym gra Harry Kane...