Carlos Alcaraz wraca na szczyt rankingu ATP po tym, jak w finale US Open pokonał Jannika Sinnera 6:2, 3:6, 6:1, 6:4. Alcaraz po raz ostatni był numerem 1 na świecie we wrześniu 2023 roku, kiedy to stracił tytuł na rzecz Djokovicia. Potem przyszedł Jannik Sinner, a Włoch wydawał się nie do zatrzymania, 65 tygodni na szczycie rankingu. Tylko Alcaraz wydawał się na tyle silny, by go powstrzymać.
Po dominującym finale Wimbledonu i bliskiej porażce w Roland Garros (pięć setów w tie-breaku) można by powiedzieć, że Sinner był faworytem w Nowym Jorku. Włoch popełnił jednak wiele nietypowych błędów, a Alcaraz ich nie wybaczył. Dopiero w drugim secie Sinner objął prowadzenie, ale przewaga Hiszpana była niepodważalna: podwójna wygrana, 10 asów na 2, 4 podwójne błędy serwisowe Sinnera i 0 Alcaraza, który pięciokrotnie przełamał serwis Sinnera.
To szósty Wielki Szlem dla Alcaraza, który ma dopiero 22 lata. To właśnie w 2022 roku zdobył swój pierwszy US Open i tytuł wielkoszlemowy, stając się najmłodszym numerem 1 na świecie wszech czasów. Zdobył dwa tytuły Wimbledonu i dwa tytuły Rolanda Garrosa.
Oczywiste jest, że Alcaraz i Sinner będą prowadzić kolejną wielką rywalizację w tenisie, ale jeśli miesiąc temu sprawy wyglądały znacznie lepiej dla Włocha, to teraz to Alcaraz poprawia ich bilans bezpośrednich spotkań z 10-5, dodając przy tym szósty tytuł wielkoszlemowy przeciwko Sinnerowi (który jest dwa lata starszy) cztery.