Nie było tajemnicą, że między aktorami Vinem Dieselem i Dwayne'em Johnsonem powstała przepaść, mimo że para współpracowała przy kilku bardzo dużych filmach kinowych w serii Fast and Furious. W rzeczywistości tak zwana rywalizacja między nimi miała wpływ na szerszą narrację serii, ale wygląda na to, że wraz z rozpoczęciem prac nad ostatecznym ostatnim rozdziałem, topór wojenny został zakopany i że para znów jest w dobrych stosunkach.
Mówimy o tym, ponieważ teraz Diesel zaczął na Instagramie opowiadać o Johnsonie The Smashing Machine, a aktor Dom Toretto chwali aktora Luke'a Hobbsa za jego wysiłki jako zawodnik MMA Mark Kerr.
Diesel zaczyna od opowieści, że zna osobiście Kerra i jak ten trenował go do pierwszego XXX filmu, wszystko zanim przeszedł do "świętowania Dwayne'a" i jak "ludzie nie rozumieją, co trzeba, by codziennie utrzymać globalne postrzeganie." Diesel zauważa, że czas spędzony z Johnsonem doprowadził go do "jedno z najbardziej dynamicznych duet w kinie, dwie silne osobowości, które się wzajemnie napędzały i tworzyły coś niezapomnianego", oraz jak czas Johnsona jako Hobbs był przedstawiony z "pełnym zaangażowaniem i pozostawił niezatarte piętno w galerii sław postaci Universal."
Więc to chyba oznacza, że w końcu zobaczymy tę parę dzielącą ekran jeszcze raz przez Fast 11 (X - Part 2 ?), kiedy tylko to się pojawi?