Manchester United kontynuuje nierówną serię wyników, z tylko jednym zwycięstwem w pięciu meczach i trzema w ostatnich jedenastkach, napięcie między menedżerem Rubenem Amorimem a wyższymi rangą Manchesteru United rośnie. Portugalski menedżer miał więcej wybuchów na konferencjach prasowych, mówiąc, że "nie ma pieniędzy", by w pełni udoskonalić swój wymarzony system 3-4-3, albo na ostatniej konferencji prasowej w niedzielę stwierdził, że "dołączył do Manchesteru United, by być ich menedżerem, a nie głównym trenerem".
Według Sky Sports, Amorim nie zgadza się z klubem, w tym z ich dyrektorem ds. piłki Jasonem Wilcoxem, co do podejścia taktycznego oraz chęci Amorima, by klub zatrudnił nowych zawodników, przynajmniej jednego, jeśli nie dwóch czołowych środkowych pomocników, a także kolejnego zimowego, napastnika i środkowego obrońcę.
Tymczasem klub chce strategicznie rozwijać skład w oknach transferowych i uważa, że problemy zespołu złagodzą się, gdy Bryan Mbuemo, Amad Diallo i Noussair Mazraoui wrócą z Pucharu Narodów Afryki.
Manchester United zremisował 1-1 z Leeds United w niedzielę i zmierzy się z Burnley w środę.