Środkowy San Antonio Spurs, Victor Wembanyama, co nie dziwi, zdobył nagrodę dla Najlepszego Defensywnego Zawodnika Roku, stając się najmłodszym w wieku 22 lat – nie wygrał w zeszłym roku, ponieważ kontuzja wykluczyła go na zbyt długo i nie rozegrał minimalnej liczby meczów, by kwalifikować się do nagród. "Francuski kosmita", którego niesamowity wzrost, najwyższy w lidze – 7 stóp 3 cale (2,21 m), pomógł mu być zawodnikiem z największą liczbą bloków przez trzy kolejne sezony, osiągnął 627 bloków w karierze (trzy sezony w San Antonio Spurs) i jest również nominowany do tytułu MVP obok Nikoli Jokicia i Shai Gilgeous-Alexandra.
Pozostali dwaj finaliści, Chet Holmgren z Oklahoma City Thunder i Ausar Thompson z Detroit Pistons, nie mieli szans... dosłownie, jak po raz pierwszy w NBA, Obrońca Roku został wybrany jednogłośnie, zdobywając 100% głosów.
Żaden inny obrońca nie został wybrany z 100% głosów, a żaden nie był młodszy niż Wembanyama, który również zdobył nagrodę dla Debiutanta Roku: tylko Michael Jordan i David Robinson zdobyli obie nagrody.
W innych kategoriach bardzo rzadko zdarza się, by zawodnik zdobywał 100% głosów, a Stephen Curry został MVP w 2016 roku, a 100% głosów jest jednym z najrzadszych przykładów. Jedyny inny przypadek tego w ciągu ostatnich dziesięciu lat to... także Wembanyama, gdy w 2024 roku zdobył tytuł Debiutanta Roku.