Ponieważ Rockstar zapowiada się na premierę prawdopodobnie największej gry wideo w historii w listopadzie, prawdopodobnie nie potrzebuje też procesu sądowego, by się tym zajmować. Niestety, udało się ją wyjąć, dzięki zarzutom o rozbijanie związków zawodowych wysuwanym przez zwolnionych pracowników, reprezentowanych przez Niezależny Związek Pracowników Wielkiej Brytanii (IWGB), i nie zamierza przymknąć na to oko. Jeśli nie znasz całej historii, zaczęła się w listopadzie zeszłego roku, kiedy 34 pracowników zostało zwolnionych z firmy.
Wiadomości na Discordzie ujawniły powód zwolnień, które IWGB określa jako akt rozbicia związków zawodowych. Sprawa zwróciła nawet uwagę premiera Wielkiej Brytanii i od tego czasu tylko się rozwinęła. Teraz, według Game Developer, Rockstar napotkał porażkę, ponieważ brytyjski trybunał pracy opowiedział się przeciwko studiu, pozwalając IWGB i byłym pracownikom zgłosić zarzuty o czarną listę w procesie, który odbędzie się od 10 września do 15 października tego roku.
IWGB definiuje czarną listę jako "praktykę gromadzenia informacji o pracownikach zaangażowanych w działalność związkową w celu dyskryminacji wobec nich", zgodnie z Game Developer. Rockstar chciał usunąć zarzuty o czarną listę ze sprawy, aby zawęzić zakres procesu, czego IWGB nie dopuściła.
Zwolnieni pracownicy związkowi mogą zgłosić zarzut, że zostali zwolnieni za udział w działalności związkowej, na proces we wrześniu/październiku. Ellie Dunstan, jedna z zwolnionych pracownic, powiedziała, że to "ogromny moment" dla tej sprawy. "Nasza sprawa zostanie teraz w pełni rozpatrzona i poddana próbie, jak należy. Świat będzie mógł zobaczyć na własne oczy dowody na to, co wydarzyło się w październiku zeszłego roku" – powiedziała.
