Robert Lewandowski zdobył swoje pierwsze dwie bramki w barwach Chicago Fire w niedzielę, w wygranym 2-1 meczu z Charlotte, co było także jego trzecim meczem w MLS i pierwszym zwycięstwem, a także pierwszym meczem u siebie w Chicago, gdzie spotkał nowych lokalnych kibiców (pierwsze spotkania przegrał na wyjeździe, 3-2 z Inter Miami i 3-1 z New Yorkiem). Jednak Chicago pozostaje czwarte w Konferencji Wschodniej, z 29 punktami po 17 meczach, dobrze ustawione do awansu do play-offów.
Polski napastnik zadedykował swoją bramkę ojcu, jak zawsze robił to za każdym razem, gdy zdobywał swoją pierwszą bramkę w nowym zespole, "który z pewnością jest ponad nim patrzeć". Ojciec Roberta, Krzysztof Lewandowski, zmarł w 2005 roku, gdy Robert miał 17 lat.
Lewandowski dodał również, że poświęca czas, by "zrozumieć, jak grają twoi koledzy z drużyny, jaką piłkę nożną grają, ich ustawienie z piłką i bez niej" oraz dodał, że jest pod dużym wrażeniem swojego miasta.