Alberta zagłosuje za oddzieleniem się od Kanady w październiku
Premier Mark Carney określa ten ruch jako "niebezpieczny blef".
W dość zaskakującym zwrocie wydarzeń, kanadyjska prowincja Alberta obecnie rozważa możliwość oddzielenia się od całego kraju, a region ma głosować w październiku w referendum, które zdecyduje, czy pójdzie własną drogą, czy pozostanie częścią Kanady.
Głosowanie odbywa się 19 października, kiedy mieszkańcy Alberty zdecydują, czy chcą pozostać częścią Kanady, czy też wdrożyć plany głosowania nad separacją w późniejszym terminie, a całe to postępowanie skłoniło polityków w kraju do wyrażenia opinii, podkreślając, jak odnosi się to do Wielkiej Brytanii i jej głosowania na wyjście z Unii Europejskiej (Brexit).
Według BBC News, premier Mark Carney nazwał referendum "niebezpiecznym blefem" i powiedział, że "musimy być w tej kwestii bardzo ostrożni. Istnieje bardzo silny, pozytywny argument za Kanadą, silną Albertą w zjednoczonej Kanadzie."
Jak dotąd mieszkańcy Alberty wyraźnie interesują się odłączeniem od Kanady, ponieważ krąży petycja o referendum, która już przekroczyła 300 000 podpisów. Wielkim pytaniem jest, czy będzie to korzystne dla Kanady lub Alberty w dłuższej perspektywie, ponieważ Carney zauważa też, że ta sytuacja odzwierciedla Brexit, gdzie brytyjska opinia publiczna wciąż "próbuje cofnąć to, na co ludzie nie sądzili, że głosują, ale co ostatecznie mieli".
