Barça w końcu przełamała klątwę, którą miała wobec Bayernu Monachium, z którym zmierzyła się czternaście razy od 1998 roku i odniosła zwycięstwo tylko dwa razy. To pamiętne 2-8 w 2020 roku jest wciąż świeże w pamięci wielu culés, ale historia powtórzyła się w 2021 i 2022 roku.
W fazie grupowej Ligi Mistrzów 2021-22 Barça przegrała 0-3 zarówno u siebie, jak i w Monachium. To samo wydarzyło się 26 października 2022 roku, kiedy to po raz ostatni spotkały się te dwie drużyny. Dwa lata później sytuacja jest zupełnie inna: Barça odniosła pierwsze zwycięstwo od 2015 roku przeciwko Bayernowi, po części dzięki legendzie Bayernu, Robertowi Lewandowskiemu.
Jednak Barça zabłysnęła dzięki nowemu pokoleniu. Większość składu w tych 2-8 odeszła, zastąpiona przez młodszych graczy, wielu wciąż nastolatków, którzy udowodnili, że są więcej niż gotowi do stawienia czoła europejskim gigantom, takim jak Bayern.
Młode pokolenie Barçy toruje drogę do nowych europejskich triumfów
Lamine Yamal, Fermín López, Pedri, Gavi, Cubarsí, Pau Víctor... Wszyscy oni wzięli udział w zwycięstwie, które zostanie zapamiętane nie tylko ze względu na jego bezpośrednie znaczenie. Jest bardzo mało prawdopodobne, że Bayern odpadnie z Ligi Mistrzów w tej fazie ligowej, ale morale w Niemczech jest niskie, a w Barcelonie entuzjastyczne, zaledwie dwa dni przed meczem z Realem Madryt w El Clásico.
Obie drużyny pokonały w tym tygodniu swoich rywali z tytułu mistrzów Niemiec, obie dzięki hat-trickom swoich brazylijskich gwiazd (Raphinha, który świętował 100 meczów w Barçy). Ale Barça ma poczucie, że fala w końcu się dla nich zmienia, pozostawiając Madryt w tyle w LaLiga i wyłaniając się jako jeden z silniejszych kandydatów do podniesienia Ligi Mistrzów dziesięć lat później.