Eksperci: Belgia zagrożona przemianą w "narko-państwo"
To ostrzeżenie wygłoszone przez wysokich rangą urzędników sądowych z Belgii.
Belgia stoi w obliczu rosnącego ryzyka ze strony międzynarodowego handlu narkotykami i może zmierzać ku statusowi "narko-państwa", ostrzegają wysocy urzędnicy sądowi. Bart Willocx mówi The Guardian, że ogromne zyski z przemytu kokainy napędzają korupcję, zastraszanie i przemoc, stanowiąc zagrożenie dla stabilności społeczeństwa.
Władze twierdzą, że problem jest ściśle powiązany z portem w Antwerpii, jednym z głównych europejskich punktów wejścia do przesyłek kokainy z Ameryki Południowej. Według Europolu, ponad 70% kokainy wchodzącej do Europy przeszło przez Antwerpię i Rotterdam w 2024 roku. Napływ tych sił przyczynił się do przestępczości z użyciem przemocy, w tym strzelanin, porwań oraz zastraszania pracowników portu i urzędników.
Urzędnicy sądowi twierdzą, że grupy przestępcze zorganizowanej są coraz potężniejsze, przekupiając pracowników, rekrutując nastolatków oraz grożąc sędziom i prokuratorom. Władze ostrzegają, że bez większych inwestycji w organy ścigania i wymiar sprawiedliwości wpływ gangów narkotykowych może jeszcze bardziej osłabić rządy prawa w Belgii.
Jak mówi Bart Willocx w The Guardian:
Ilość pieniędzy, która jest zaangażowana – by wpływać na ludzi, korumpować i przekupywać – jest tak duża, że stanowi prawdziwe zagrożenie dla stabilności naszego społeczeństwa. Ale to ewolucja i presja – to zagrożenie. Mamy naprawdę problem i powinniśmy inwestować więcej w personel oraz inne zasoby, by sobie z nim radzić.

