Cookie

Gamereactor korzysta z plików cookie, aby zapewnić najlepszą jakość przeglądania naszej strony internetowej. Jeśli kontynuujesz, założymy, że jesteś zadowolony z naszych zasad dotyczących plików cookie.

Polski
Strona główna
artykuły
World of Warcraft: Battle for Azeroth

Blizzard o WoW: Battle for Azeroth - Visions of N'Zoth

Twórcy World of Warcraft zdradzają nam szczegóły o fali treści, która lada moment ma trafić do Battle for Azeroth.

World of Warcraft: Battle for Azeroth

World of Warcraft wchodzi w wersję 8.3, otrzymując tym samym największą wydaną dotychczas łatkę w erze Battle for Azeroth. Do gry trafią dwie nowe rasy sojusznicze, nowy potężny raid, czwarty sezon areny PvP, tryb wyzwania dla od jednego do pięciu graczy oraz piekło rozpętane przez Starego Boga Azeroth. Nadchodzi Visions of N'Zoth, dodatek, który w wywiadzie przybliżyli nam główny projektant Morgan Day i starszy projektant Jeremy Feasel.

GR: W Visions of N'Zoth pojawi się wiele treści, ale jak mają się one do obecnej w WoW fabuły? Jak dla Shadowlands?

Więc, skończyliśmy ostatnio na raidzie, w którym pokonaliśmy Azsharę w Nazjatarze, gdzie nieświadomie otworzyliśmy więzienie N'zotha i pozwoliliśmy mu wydostać się z otchłani, konsekwencje czego będziemy teraz mogli dokładnie zaobserwować. Podczas głównej historii dowiemy się dokładnie, co ten ma w planach. Naturalnie, jest starym bóstwem, które trwało w uśpieniu dotychczas najdłużej - lecz spośród innych swego rodzaju, on spędził ten czas knując plany. Kiedy przypomnimy sobie C'thuna i Yogga-Sarona, ich plany polegały - i kończyły się - głównie na ucieczce i wysyłaniu wszędzie armii robactwa - żadne z nich nie miało prawdziwego planu na to, jak z powrotem przejąć Azeroth. N'zoth natomiast ma bardzo konkretny plan, próbując przejąć maszynę Nalak'sha oraz Kuźnię Początku, dwóch potężnych struktur tytanów, które pozwolą mu przemienić Azeroth wedle własnej wizji.

World of Warcraft: Battle for Azeroth

Jaka w tym wszystkim będzie rola Sylvanas?

Sylvanas na chwilę obecną spędzi nieco czasu poza główną sceną. Po wydarzeniach, które miały miejsce u bram Orgrimmaru i śmierci Saurfanga, Sylvanas ma własne plany na temat tego, co zamierza zrobić, lecz wprowadzenie ich w życie zajmie trochę czasu. To, że Sojusz i Horda mają teraz do czynienia ze starym bogiem - i to najpotężniejszym do tej pory - i skupiają swoją uwagę na globalnym w skali zagrożeniu, działa zdecydowanie na jej korzyść. W Visions of N'Zoth nie usłyszymy wiele o Sylvanas, lecz gdy przyjdzie czas Shadowlands, zaczniemy dostrzegać niektóre z ostatecznych rezultatów jej pracy.

Sylvanas odwróciła się od Hordy - jak wpłynie to na los Forsaken?

Visions of N'Zoth zgłębi także i ten temat - u niektórych przywódców Hordy natrafimy na pomniejsze łańcuchy questów. Na daną chwilę nie są do końca pewni, czy potrzebują kolejnego wodza - zwłaszcza że kilku ostatnich okazało się jedynie przysporzyć im masy nowych problemów. Thrall wrócił, ale niezbyt pali się do roli wodza, a część historii będzie misją w celu przejęcia zupełnie nowej rasy sojuszników: futrzastych, lisowatych Vulperów. Z powodu piętrzących się problemów, które mają teraz miejsce w Hordzie i wywołanej nimi niepewności, Vulperzy początkowo zostali odrzuceni. W tym stanie Horda nie jest gotowa na nową rasę wśród swoich szeregów. Lecz w ramach wprowadzenia do sojuszniczej rasy przyjdzie czas, aby uleczyć stare rany - Horda zgromadzi się ponownie, przypomniwszy sobie o tym, dlaczego połączyli siły.

World of Warcraft: Battle for Azeroth

Porozmawiajmy o nowych rasach; dlaczego teraz? Dlaczego właśnie one?

Wybór rasy dla Hordy był dość łatwy. Odkąd na samym początku bitwy o Azeroth po raz pierwszy zobaczyliśmy Vulpera, wszyscy się w nich zakochali. Mają ciekawą historię, mają ciekawych wrogów, i po prostu prezentują sobą mnóstwo zabawnych cech. Po skończeniu łańcuszka questów Vol'dun widzimy nieco więcej tego, czym są. Vulperowie stanowią miły dodatek do grupy zbieraczy Hordy, znajomo przebiegli, lecz w przeciwieństwie do goblinów mniej zainteresowani pieniędzmi, a bardziej wspólnym przetrwaniem i zbliżaniem do siebie ludzi.

Po stronie Sojuszu mamy za to Mechagnomy. Podczas zejścia do Megagonu miało sens, aby ostatecznie stać się sposobem, w jaki High Tinker Mekkatorque zostanie wskrzeszony dzięki mocy, która istnieje w centrum Mechagonu, działając tym samym jak reaktor łukowy. Cały czas mieliśmy to na względzie, myśląc o tym, w jaki sposób przywrócić do gry jego postać. Z czasem zdaliśmy sobie sprawę, że Gnomy nigdy tak naprawdę nie miały domu - nigdy nie miały miejsca, które mogłyby nazwać swoim własnym. Więc co gdyby miasto Mechagon stało się czymś takim? Co jeśli mogłyby je ostatecznie odbić, a następnie połączyć siły jako sojusz Gnomów i Mechagnomów? Dodanie Mechagnomów do Sojuszu miało wówczas doskonały sens.

World of Warcraft: Battle for Azeroth

Jedną z rzeczy, za którą zawsze szaleję podczas pracy nad nowymi rasami, są ich zdolności. Vulperowie są koczownikami, szukają domu - i choć mamy nadzieję, że znaleźli go w Hordzie, do tego momentu musieli żyć w skąpy, wydajny sposób. Jedną z najfajniejszych cech jest umiejętność stworzenia „Obozu". Służy w podobny sposób jak Hearthstone - z tym, że Obóz będzie można ustawić w dowolnym miejscu w świecie. Na pewno przyda się tym, którzy lubią farmić przedmioty na transmog; mogą zalogować się jako Vulpera i ustawić Obóz na miejscu, zamiast lecieć tam samodzielnie. Tymczasem Mechagnomy są, cóż, mechaniczni i zajmują się przede wszystkim inżynierią i rzemieślnictwem. Mają - myślę, że nazywa się to „szkieletowym palcem*" - gdzie mogą wybrać dowolną blokadę, która jest dla nich równoważna, więc prawie mają wbudowane wybieranie blokady.
* (kluczem - przyp: tłum)

Jest też nowy raid, Waking City. Czy uruchamia się później?

Tak, więc Ny'alotha wystartuje tydzień po wyjściu Vision of N'Zoth i czwartego sezonu pvp. To właśnie jest nasz nowy nalot, ciągnący się przez dwanaście bossów. Jest to największy nalot, jaki wymyśliliśmy w Battle for Azeroth i zawiera N'Zoth jako ostatecznego bossa. I to będzie to coś, czego nie próbowaliśmy od czasu Cataclysm - gdzie boss końcowy to tak naprawdę wiele spotkań. Jeśli pamiętacie walkę z Deathwingiem, nie mogliśmy wtłoczyć tego wszystkiego w jedną potyczkę, więc podzieliliśmy ją na dwie walki. Na początku zmierzymy się więc z Carapace z N'Zoth, gdzie będziemy próbować przebić się przez jego pancerz, aby dostać się do lepkiego miejsca, w którym znajduje się jego mózg. Stąd przyjdzie nam zmierzyć się z umysłem Starego Boga i zakończyć raid, kładąc tym samym kres jego horrorowi.

World of Warcraft: Battle for Azeroth

Ten nalot to szaleństwo w czystej formie. Widzieliśmy wcześniej starych bogów, ale do tej pory byli oni zawsze w pewien sposób uwięzieni. Nigdy tak naprawdę nie widzieliśmy starego boga pozbawionego łańcuchów, w pełni mocy w świecie, stworzonym wedle własnej wyobraźni. Wchodząc do Ny'aloth, tak naprawdę widzimy wizję N'Zotha na przyszłość, kompletne Czarne Imperium z jeziorami stopionej lawy i N'Zoth jako tę tytaniczną postać w tle rzeczywistości, którą ledwo możemy zrozumieć. Po raz pierwszy w World of Warcraft ujrzymy Stare Bóstwo puszczone wolno.

Jeśli chodzi o nowy tryb Przerażającej Wizji, w jaki sposób będzie on faktycznie działał?

Gracze będą mogli zbierać walutę, która pozwala im zdobyć klucze zwane „statkami", które z kolei pozwalają im wejść do wizji koszmarnie odmienionego Orgrimmaru lub Stormwind - a dokładnie, do wizji N'Zotha na przyszłość tych miast; przyszłość, w której wszystko szlag trafił. Całe miasto zostało przejęte, jego mieszkańców opętało szaleństwo - a widząc, jak tych, którzy sprzeciwiają się N'zothowi, czeka bolesna śmierć, część postanowiła przyłączyć się do niego. Zobaczymy niektórych z naszych ulubionych bohaterów przechodzących na ciemną stronę. W Ogrimmarze na przykład głównym przeciwnikiem będzie dla nas oszalały Thrall. Zobaczymy więc przedsmak tego, co może się stać z Azeroth, jeśli szepty N'Zotha rozleją się po całym świecie. Wizji będzie można rzucić wyzwanie w grupie do pięciu graczy, a jej celem jest zapewnienie długiej, wyczerpującej bitwy. Wewnątrz wizji umysł gracza jest stale atakowany przez szaleństwo N'Zotha. Będzie musiał on dbać o pasek zdrowia psychicznego, powoli opróżniającego się wraz z upływem czasu. Dotarcie do ostatecznego bossa może zająć kilka rund, lecz w trakcie będzie możliwość znalezienia spaczonych pamiątek - waluty, która pozwoli ostatecznie wzmocnić swoją odporność.

World of Warcraft: Battle for Azeroth

Do tego wewnątrz obu wizji istnieją dodatkowe obszary, dojście do których może zająć graczowi nawet kilka tygodni - ponieważ w nich zdrowie psychiczne wyczerpuje się znacznie szybciej, a na drodze staną nam znacznie silniejsi wrogowie. Nawet dla graczy z wysoką odpornością na szaleństwo będą stanowić wysokie wyzwanie, pełne ukrytych tajemnic i wielu innych aspektów, które możesz odblokować po trochu tydzień po tygodniu. Zdobyte w Wizji nagrody przekażemy Matce. Ta ma z kolei do zaoferowania drzewko rozwoju, które korzystać będzie z wspomnianych pamiątek i pozwoli graczowi za każdym razem dotrzeć nieco dalej w głębię koszmaru. Zawsze jest coś do zdobycia, zawsze jest coś do odkrycia, wyzwanie, które zajmie nawet miesiące przygotowań, nim zostanie z satysfakcją wyczyszczone. A jeśli graczowi uda się w pełni zrealizować jedną z wizji, istnieje nawet możliwość ustawienia poziomu trudności o nazwie „Maski bez Twarzy".

Uruchomienie przerażającej wizji pozwoli też dodatkowo ulepszyć legendarny płaszcz. Do gry dodany zostanie cały łańcuszek zadań, który daje nam nowy, legendarny płaszcz z całą masą różnych poziomów ulepszeń. Poprawi się zarówno jego wygląd jak i statystyki, co oznacza, że ​​ułatwi nie tylko zmierzenie się z Przerażającą Wizją, ale także i zwykłe starcia podczas raidów i w świecie Azeroth. Dla Vision of N'Zoth mamy mnóstwo różnych ścieżek rozwoju dla postaci gracza na przestrzeni nadchodzących miesięcy.

World of Warcraft: Battle for Azeroth

Nowa peleryna ma też jedną, nową, specyficzną statystykę zwaną „Odpornością na spaczenie", która pomaga przeciwdziałać efektowi wprowadzonego przez nas nowego systemu przedmiotów. Na miejsce systemu wojen i kuźni tytanów dodaliśmy do gry coś, co nazywamy się spaczonymi przedmiotami. Wszystko zaczęło się od pomysłu na to, co dzieje się ze światem, gdy stary bóg zostaje uwolniony ze swojego więzienia. N'Zoth jest na daną chwilę wolny i, naturalnie, wpływa na wszystko, co na Azeroth ma miejsce - w tym na łupy, które zdobywamy od bossów. Przedmioty te są dotknięte spaczeniem, które będzie wpływało na graczy, a specjalna cecha płaszcza pomoże zwalczyć jego negatywne efekty. Zbyt wysoki poziom spaczenia sprawi, że N'Zoth infekuje ich umysł i zacznie wywoływać niekontrolowane, koszmarne wizje, spawniąc niewielkie potyczki w dowolnym miejscu na świecie - jeśli wartość spaczenia noszonych przez gracza przedmiotów przewyższa odporność na jego efekty.

Tak przy okazji, czy znamy datę premiery Shadowlands?

Na chwilę obecną nie mamy nic do ogłoszenia. Shadowlands wyjdzie, gdy będzie gotowe.

Ech, próbować zawsze można. Dzięki!

Oglądasz

Preview 10s
Next 10s
Reklamy

Oryginalny wywiad przeprowadzili Ricardo C. Esteves i Gianfranco Lagioia z portugalskiego oddziału Gamereactora. Za polski przekład odpowiada Joanna Strześnicka.

Powiązane teksty



Wczytywanie następnej zawartości