Łatwo zapomnieć, że minął dopiero rok, odkąd Clair Obscur: Expedition 33 podbiło świat i zdobyło praktycznie każdą nagrodę, jaką można wygrać. Od tamtej pory wielu fascynuje fakt, że tak mały zespół był w stanie osiągnąć tak wiele przy dość ograniczonych zasobach.
Przedstawiciele Sandfall Interactive wielokrotnie podkreślali, że nie chcą się rozrastać, lecz pozostać mniej więcej w tym samym rozmiarze, jaki są obecnie, a w wywiadzie dla zespołu Automaton wyjaśniają teraz, że ich niewielki rozmiar nie jest wadą, lecz raczej zaletą. Oto, co na ten temat mówi CEO i dyrektor kreatywny Sandfall Interactive, Guillaume Broche:
"Myślę, że mamy teraz 26 osób, jeśli się nie mylę. Dostosowujemy się do okresu realizacji projektu i obecnie mamy wystarczająco dużo ludzi do przygotowania do preprodukcji kolejnego projektu i do tego, co chcemy osiągnąć."
I uważa, że nie ma absolutnie żadnego powodu, by próbować się rozwijać, twierdząc, że to właśnie dzięki tym ograniczeniom zasobów gra okazała się tak dobra:
"Myślę, że dobrze jest mieć ograniczenia. Gdy masz więcej pieniędzy, bardzo łatwo jest po prostu zaprosić wielu ludzi i powiedzieć: "Musimy robić to coraz większe!" i "Naprawimy każdy drobny problem, który mieliśmy w Ekspedycji 33." Ale uważam, że to duży błąd, bo to ograniczenia rodzą kreatywność. Jeśli wiemy, że nie możemy zrobić wszystkiego, musimy skupić się na tym, co ważne, i myślę, że to właśnie filozofia uczyniła Ekspedycję 33 tym, czym jest. Jest bardzo skupiony, wszystko ma swój cel i wszystko jest stworzone z jakiegoś powodu. Nie wydaje się to coś zbyt wielkiego dla samego dobra."
Krótko mówiąc, nie powinniśmy oczekiwać, że Sandfall Interactive będzie się rozwijać w przyszłych projektach, lecz raczej starać się jak najlepiej wykorzystać to, co ma, skupiając się na budowaniu solidnego rdzenia bez zbędnego bałaganu.
