Jasne, nowe rozszerzenia Magic: The Gathering zwykle dobrze się sprzedają. Nikt jednak nie mógł przewidzieć ogromnego sukcesu nowego zestawu o tematyce Final Fantasy, który wyprzedał się w mgnieniu oka i zarobił dla Hasbro oszałamiającą sumę 200 milionów dolarów w ciągu zaledwie jednego dnia.
Każdy produkt w zestawie - nie tylko pudełka ekspozycyjne - zniknął szybko, a szum nie wykazuje oznak spowolnienia. Dyrektor generalny Hasbro, Chris Cocks, ujawnił, że przed premierą czterokrotnie zwiększyli produkcję, ale nawet to nie wystarczyło.
"Nie byliśmy w stanie wyprodukować wystarczająco dużo. Wydaje mi się, że czterokrotnie zwiększyliśmy nakłady produkcyjne w stosunku do wersji przedpremierowej. Był on znacznie – o wiele, wiele bardzo wysokich, dwucyfrowych procentów – przed jakąkolwiek inną serią produkcyjną, którą kiedykolwiek przeprowadziliśmy, i opuściliśmy rynek z niedosytem" – powiedział w rozmowie z GameSpot.
Największa presja spoczywała na tzw. Collector Boosters, czyli ekskluzywnych kartach, których nie znajdziemy w zwykłych boosterach. W rezultacie zapieczętowane pudełka tych Collector Boosters są teraz sprzedawane za blisko 1,000 USD na platformach takich jak eBay.
Czy miałeś na tyle szczęścia, że udało ci się złapać coś z linii Final Fantasy od MTG?
