Disney podobno niepewny siebie w The Mandalorian & Grogu, uważa, że Star Wars: Starfighter i Avengers: Doomsday będą lepszymi hitami w całej serii
Chcesz powiedzieć, że nie jest dobrym pomysłem wypuszczać film, który jest w zasadzie bardzo długim odcinkiem serialu?
The Mandalorian & Grogu ma premierę w maju, i choć to pierwszy film z serii Gwiezdne Wojny, który widzieliśmy w kinach od ponad sześciu lat, to szum wokół tego może nie sprawiać, że palce mrowią, a żołądek wypełnia motylami. Disney doskonale zdaje sobie z tego sprawę i podobno nie jest pewien, czy film przywróci klimat starych Wojen Gwiezdnych Wojen.
Według Variety, imperium medialne ma znacznie większą nadzieję w dwóch innych filmach z serii, mianowicie Avengers: Doomsday i Star Wars: Star Wars. Film Shawna Levy'ego Star Wars z Ryanem Goslingiem cieszy się z pozytywnym wewnętrznym przyjęciem, najwyraźniej – wydaje się najlepiej pasować do przywrócenia franczyzie poczucia zabawy.
Po stronie Marvela, choć Disney wie, że żaden film nie przywróci w pełni dawnych czasów Marvela, wewnętrzne przyjęcie najnowszego filmu Avengers jest pozytywne, a konkurencyjne studia uważają, że będzie to największy film roku z dużą przewagą.
The Mandalorian & Grogu pozostaje tajemnicą kasową, bo musimy poczekać, ilu fanów serialu i miłośników Baby Yody pojawi się z biletem w ręku. Przynajmniej cała część Gwiezdnych Wojen nie opiera się na tym jednym filmie, bo inaczej sytuacja wyglądałaby bardzo źle.





