Dispatch
Pierwszy sezon komediowego serialu o superbohaterach w stylu Telltale został oficjalnie zakończony, a my w końcu możemy podzielić się wszystkimi naszymi przemyśleniami.
Zanim zaczniemy, tylko uwaga: ta recenzja będzie całkowicie wolna od spoilerów, więc jeśli trzymasz się z dala od Twittera i z jakiegoś powodu nadal chcesz przeczytać wrażenia, zanim zaczniesz grać dla siebie, to jesteś tutaj bezpieczny. To także trzeci raz, kiedy "recenzuję" Dispatch, moje inne przemyślenia możecie sprawdzić tutaj i tutaj.
Ta recenzja jest po części recenzją odcinków 7 i 8, ale bardziej skupia się na ogólnych wrażeniach, jakie pozostawia we mnie cały sezon. Finał był tak wspaniały, jak się spodziewaliśmy, i chociaż zdecydowanie jestem zaintrygowany, aby zobaczyć wszystkie różne wyniki, które można uzyskać, ponieważ procentowe statystyki przy napisach końcowych wydawały się pokazywać zupełnie inne końcowe momenty w naszych historiach, nie mam czasu, aby się nad tym zastanawiać aż do późniejszego terminu. Zakończenie Dispatch jest tak wspaniałe, jak można się spodziewać, a finał szczególnie stara się walczyć z krótszą długością poprzednich odcinków, rzucając cię w epicki pojedynek ze złoczyńcami, z którymi spotkałeś się do tej pory. Nie marnuje czasu na rozpoczęcie i jest to prawdopodobnie jedna z największych pochwał, jakie mogę dać Dispatch.
Naprawdę nigdy nie wydaje się, że ta gra przeskakuje rytm. Jest tak ciasno, że chcesz więcej, co znowu jest ogromną siłą. Jednak krótkość gry sprawia wrażenie, jakby czasami wpływała na twoją grę, zwłaszcza we wcześniejszych epizodach i podczas epizodycznego harmonogramu wydawniczego. Może być trudno rzucić się w świat tydzień po tygodniu, ale kiedy jesteś w Dispatch, jesteś w pełni w środku. O ile postacie są urocze i na pewno wybierzesz ulubionego członka Drużyny Z i będziesz go bronić do upadłego, tak samo jak kiedyś wybrałeś ulubionego Pokémona, świat Dispatch jest tym, którego nie spieszysz się opuścić, co czyni go jeszcze dziwniejszym, gdy wydaje się, że gra próbuje cię wyrzucić. Tylko przebłysk, wystarczy, aby pozostawić cię z chęcią więcej, co jest pożądanym zamiarem, ale nie mogę przestać się zastanawiać, czy kolejny odcinek, a nawet niekończący się tryb rozgrywki dyspozycyjnej, wystarczyłby, aby uczynić to mniej krótkim doświadczeniem, które znacznie bardziej zagłębia się w telewizyjną stronę diagramu Venna gry/serialu.
Podnoszę kwestię telewizji głównie dlatego, że Dispatch jest teraz tak popularna, że prawdopodobnie wiele osób będzie myśleć o podchwyceniu jej z szumu i może nie być świadoma doświadczenia, które ich czeka. Ale jeśli chcesz gry narracyjnej, opartej na wyborach, w której twoje decyzje mają znaczenie, nie możesz zrobić nic lepszego niż Dispatch. Niezwykła jest tu wolna wola gracza, dzięki której twoje wybory nie tylko powrócą w późniejszym terminie, ale mogą być wykorzystane do innych zniuansowanych decyzji, które sprawią, że poczujesz się, jakbyś budował swój własny kanon, nawet jeśli napisy końcowe mówią ci, że 56% graczy faktycznie zrobiło dokładnie to samo. To wielka zaleta, że Dispatch nigdy nie sprawia, że czujesz, że przegapiłeś lub dostałeś "zły wybór", po prostu opowiedziałeś swoją historię. To właśnie ewolucja formuły Telltale była tak bardzo potrzebna temu gatunkowi. To tak, jakby zamiast uchylić rąbka tajemnicy, by odsłonić skromnego starego czarodzieja, Dorotka znalazła magicznego człowieka godnego tytułu Czarnoksiężnika z Krainy Oz. Podczas gdy główna fabuła będzie podążać tą samą ścieżką bez względu na to, co wybierzesz, AdHoc wykonał fenomenalną robotę, ożywiając twoją wersję historii, a nie tylko ukrywając ścieżki, które wybierasz, aby grać we własną kolejową historię.
Wspominałem już wcześniej o aktorstwie głosowym, pisaniu i animacji w Dispatch i chociaż są momenty w dialogach, którym trochę brakowało w moim guście, po raz kolejny podniosę kwestię tego, że AdHoc idzie na całość ze swoim pierwszym projektem, tworząc wrażenie dużego budżetu, który podnosi Dispatch do doświadczenia, którego czujesz, że musisz być świadkiem, nawet jeśli nie jest to w twoim zwykłym gatunku. Jako ktoś, kto znudził się również superbohaterami i uważa, że seriale takie jak "Invincible" czy "The Boys" są pozbawione jakiegokolwiek przyciągania,Dispatch wydaje mi się tym bardziej imponująca jako opowieść o superbohaterach, która pozostaje świeża w być może najbardziej nasyconym podgatunku w dzisiejszych mediach. Pomaga to, że podejmowanie decyzji pozwala stworzyć historię superbohatera, którą chcesz zobaczyć. Jesteś harcerzem o czystym sercu, czy zadziornym antybohaterem? Decyzja należy do Ciebie, a obsada wykonuje świetną robotę, ożywiając wszystkie wersje Dispatch.
Być może jednak nikt nie robi tego lepiej niż Aaron Paul. Robert Robertson stąpa po linie prawie niemożliwej. Z jednej strony musi być trochę pusty, aby gracz mógł postawić się w jego sytuacji, ale nie jest nijaki. Robert Paul wnosi do tej roli świetne niuanse, a powodem, dla którego uważam, że Dispatch jest za krótki jak na mój gust, jest to, że żałuję, że nie mogliśmy bardziej zgłębić jego postaci. Miałem więcej spokojnych chwil z Robertem, w których widzimy, kim jest, zanim zdecydujemy, kim stanie się w tym sezonie.
Być może teraz zaczniemy nazywać te gry Dispatch -likes zamiast Telltale-likes. Dispatch robi wielki skok w stosunku do poprzednich doświadczeń Telltale, zachowując mocne pisanie, jednocześnie podnosząc poczucie sprawczości gracza i wypychając niesamowicie wciągającą pętlę rozgrywki. Dispatch to po prostu jedno z najlepszych czysto narracyjnych doświadczeń, jakie mieliśmy w grach od lat, i jest to kolejna gra spośród wielu, która zasługuje na nominację do GOTY 2025. Chociaż jego długość i ambicje związane z serialem telewizyjnym mogą sprawić, że nie będzie to dla mnie idealna ocena, jestem pewien, że zobaczę mnóstwo 10/10, gdy więcej krytyków zakończy swoje Dispatch podróże. Fenomamalny.










