Dispatch Sezon 2 musi podążać za zupełnie nową historią
Tak, ja też chcę się ustatkować z moją wieczną żoną Blonde Blazer, ale to będzie zbyt trudne dla AdHoc.
Dispatch to wielki krok naprzód względem formuły Telltale z lat 2010. Choć można argumentować, że nie każda decyzja ma tak duże znaczenie, jak mogłaby, twoje działania mają dużą wagę. Będziesz podejmować wielkie decyzje, które definiują twoją przejściową przejścię i zakończenie w Dispatch bardziej niż wiele gier Telltale w przeszłości. Czy romansujesz z Blond Blazer, Invisigal, czy z nikim? Czy dajesz Water Boyowi szansę, czy uwolnisz Phenomaman od depresji? Czy strzelasz z sonaru czy coupe? Oczywiście, większość tych decyzji skutkuje inną scenką przerywnikową, fragmentem rozgrywki lub ich mieszanką, ale ścieżki, które tworzą, są tak różne, że obawiam się, iż nie powinniśmy wracać do historii Roberta Robertsona w sezonie 2.
Bluźnierstwo, wiem. Ale myślę, że najlepiej zostawić obecną historię tam, gdzie leży, zamiast zmuszać nas do poświęcania decyzji z pierwszego sezonu, żeby AdHoc nie musiał robić pięciu osobnych gier na drugi sezon. Jeśli grałeś wcześniej w grę Telltale z wieloma sezonami, znasz te problemy. The Walking Dead naprawdę nie pozwalał na dużą zmianę z sezonu na sezon, dodając co najwyżej kilka przerywników filmowych opartych na ogromnych decyzjach. Naprawdę odbierało graczowi obiecaną wcześniej sprawczość.
Byłoby naprawdę kiepsko, gdyby Dispatch Sezon 2 poszedł tym schematem. Robert musi pozbyć się Blonde Blazer lub Invisigal, albo uwolnić zwolnionego bohatera i go odkupić, albo zabić ich obu. Czy Shroud zostanie potwierdzony jako martwy w kanonie, czy może okradnie ponad połowę Dispatch graczy z ich satysfakcjonującej zemsty. To zbyt chaotyczne, a jedynym sposobem na obejście jest to, że AdHoc wkłada w treści herkulowy wysiłek, którego większość ludzi by nie zobaczyła. Nie ma w tym nic złego, ale jeśli spędzisz godziny na sprzątanie starej, nie będzie dużo miejsca na nową historię. To trudny dylemat, ale istnieje proste rozwiązanie.
Dispatch lepiej sprawdziłby się jako antologia. Historia Roberta ma wyraźny początek, środek i zakończenie w pierwszym sezonie, i byłoby fajnie rozwinąć ją kolejnym sezonem, ale nie jest to konieczne. Wciąż możemy skupić się na superbohaterach, nawet mieć kilka starych ulubieńców, ale zamiast tego powinniśmy dostać zupełnie nową historię. Taki, w którym mimochodem wyrazione zdanie dialogowe może nawiązać do tego, co robi Mecha Man, ale nie musi odrzucać ciężaru naszych wcześniejszych decyzji, by mieć sens.
Nie będę rzucał zarzutów dotyczących fabuły tej gry, bo najlepiej zostawić to profesjonalistom z AdHoc, ale w sezonie 2 wciąż możemy zobaczyć wielu członków Z-Team, nawet jeśli niektórzy więksi gracze zostaną odsunięci na bok dla zachowania ciągłości. Prism, Punch-Up, Golem i ulubiona przez fanów Malevola istnieją bez tego, by ich los był przesądzony przez twoje działania. Mogą spokojnie nadal pracować na SDN w drugim sezonie, co oznacza, że mamy jeszcze postacie, które sprawią, że sequel będzie jak powrót do domu.
Niektóre gry potrafią zrównoważyć wiele decyzji i nadać im sens, ale bardzo niewiele robi to w wielu wydaniach. Wiedźmin 3: Dziki Łon pozwala zdecydować, czy Letho z Gulet przeżyje, czy umiera, czy jeździsz z Roche czy Iorvethem, ale żadna z tych decyzji nie ma większego znaczenia w głównej grze. Baldur's Gate III ma Jaheirę i Minsca z poprzedniej części, ale ich wygląd nie zależy od tego, czy grałeś w poprzednie RPG. Problem z Dispatch polega na tym, że AdHoc ustanowił precedens, iż nasze decyzje mają realną wagę, a wybory, które podjęliśmy, zdecydowanie wpływają na wielu bohaterów, jeśli nie na cały świat. Byłoby to niemal tanie, gdyby nagle dywan został zdjęty i wrócili do tego, co byliśmy dekadę temu.
Teraz, gdy wiemy, że AdHoc przynajmniej myśli o drugim sezonie, mam nadzieję, że myślą o innym kierunku, w którym mogą poprowadzić ten komediowy świat superbohaterów, który zbudowali, zamiast drapać się po głowie, wymyślając sposoby, by wszyscy właściwie wrócili do punktu zwrotu na początku. Jestem pewien, że cokolwiek zrobi studio, będzie dobrze przemyślane, ale obawiam się o bezpieczeństwo tego małego kanonu, który stworzyłem, i jestem pewien, że inni gracze czują to samo.










