Skip to main content
Gamereactor Publicystyka
Publicystyka

Dlaczego sukces The Last of Us jest dobry dla przyszłych adaptacji gier wideo

Miał mocny początek, który powinien zaszczepić graczom pewność siebie.
Alex Hopley Editor UK Zaktualizowano 19 stycznia 2023

Adaptacje gier live-action mają bardzo słabą historię. Z wydaniami takimi jak Super Mario Bros. Movie w 1993 roku, które ustawiły poprzeczkę dość nisko, bardzo niewielu udało się podnieść poprzeczkę, nawet trochę.

W dziedzinie animacji adaptacje gier wideo mogą się wyróżniać, jak widzieliśmy w przypadku Arcane, Cyberpunk: Edgerunners i Castlevania, ale nawet nowsze programy aktorskie i filmy, takie jak Tomb Raider i Wiedźmin, były w najlepszym razie przeciętne. Jednak w przypadku The Last of Us na HBO wydaje się, że wszystko może się zmienić.

Jestem pewien, że do tej pory widzieliście entuzjastyczne recenzje, które otrzymuje The Last of Us, i chociaż powinniśmy oddychać sukcesem adaptacji gry wideo i po prostu pławić się w niej przez dobrą minutę, krytyczny i publiczny odbiór The Last of Us wykracza poza sam serial i może wiele znaczyć dla przyszłych adaptacji gier wideo.

The Last of Us daje świetny przykład. Udowadniając, że adaptacje gier wideo mogą być więcej niż wystarczające, ucisza tych, którzy myśleli, że medium nigdy nie przełoży się dobrze na film lub telewizję bez animacji. Oznacza to, że możemy teraz oczekiwać więcej od nadchodzących projektów gier wideo, ponieważ nasz standard wyznacza coś, co jest naprawdę dobre.

Czy to oznacza, że od tego momentu zawsze będziemy dostawać świetne adaptacje gier wideo? Nie, oczywiście, że nie. Śmierdzący będą śmierdzieć jak zawsze, ale fakt, że udało nam się zdobyć The Last of Us, oznacza, że możemy dostać coś równie dobrego, a wiele z tego sprowadza się do tego, czy studio jest skłonne rozpoznać materiał źródłowy takim, jakim jest, i czy jest wystarczająco dużo historii, z którą można pracować w pierwszej kolejności.

The Last of Us stanowi bardzo solidny fundament dla adaptacji telewizyjnej i chociaż są pewne zmiany, jasne jest, że to, co widzimy, jest tym, co graliśmy prawie dziesięć lat temu. Jednak widzieliśmy już wcześniej wspaniałe historie w grach wideo, a następnie zmieniły je nie do poznania przez Hollywood.

Ale teraz The Last of Us pokazało, jak wygląda udana adaptacja, miejmy nadzieję, że zobaczymy, że więcej studiów pójdzie w ich ślady. Powinno to dotyczyć zwłaszcza gier, które mają już silne rdzenie narracyjne. God of War i Horizon, które otrzymują adaptacje odpowiednio na Amazon i Netflix, mają świetne historie wbudowane w rdzeń swoich gier. Jeśli zostaną one pominięte, to tylko rozzłości fanów oryginalnego dzieła, którzy oczekują, że przynajmniej niektóre z ich ulubionych tytułów trafią do adaptacji.

Wielu graczy nie chce widzieć czegoś, co dzieli nazwę tylko z ich ulubionymi grami, i choć może nie jest to najbardziej oryginalna rzecz, najlepiej trzymać fanów po stronie, niż mieć wściekłą hordę gotową do krytyki wszystkiego. The Last of Us oddaje to niewiarygodnie dobrze, ponieważ nawet jeśli są zmiany, są one niewielkie w porównaniu z ogólną dokładnością, którą otrzymaliśmy.

Każda decyzja podjęta w celu zmiany oryginalnego produktu została nam również wyjaśniona przez Neila Druckmanna lub Craiga Mazina. Zamiast dowiedzieć się, że gra, którą pamiętają, jest zmieniana na własną rękę, są informowani o drobnych zmianach, więc nie gromadzą się natychmiast w Internecie, mówiąc, że rozpoczynają petycję o zastąpienie wąsów zarodnikami w The Last of Us.

Dzięki The Last of Us, pokazując wyraźne oddanie materiałowi źródłowemu, fani nie czują się tak nieswojo, jak w przypadku kolejnej adaptacji, pozostawieni na koło nieszczęścia, aby zobaczyć, które z ich ulubionych momentów, postaci i historii zostaną zmienione nie do poznania.

Oczywiście wielu showrunnerów stwierdziło w przeszłości, że kochają i szanują materiał źródłowy, ale potem całkowicie sprzeciwiają się temu, co reprezentują. Ale The Last of Us to dobry znak, że studia mają właściwe podejście, jeśli chodzi o traktowanie narracji o grach wideo jako historii wartych opowiedzenia, więc jeśli najnowszy hit HBO stanowi przykład na przyszłość, oznacza to, że możemy być świadkami bardzo silnych programów telewizyjnych i filmów opartych na grach wideo.

Prawdopodobnie nie jest mądrze pokładać wszystkie nasze nadzieje w The Last of Us, ponieważ zawsze istnieje szansa, że nawet z jednym naprawdę udanym serialem opartym na studiu gier wideo po prostu nie zrozumiemy, dlaczego to zadziałało. Ale jeśli usiądziemy przez chwilę w sferze optymizmu, The Last of Us ustawia poprzeczkę bardzo wysoko dla tego, jak może i powinna wyglądać adaptacja gry wideo, jeśli otrzymamy odpowiedni materiał źródłowy i uwagę ze strony showrunnerów. Fakt, że istnieje, oznacza, że miejmy nadzieję, że pewnego dnia wkrótce zobaczymy więcej takich programów.

Editor UK Alex Hopley covered the video game industry for Gamereactor, from new announcements and launches to the business behind them. He also wrote on tech, film and entertainment, and his coverage wasn't tied to any one region.
Pełny profil Autor Gamereactor od 2023 · 9,395 opublikowanych artykułów
Dlaczego warto ufać Gamereactor
23 Wydania Każde z własną redakcją i własnymi ocenami.
1998 Publikujemy od Niezależni właściciele przez cały ten czas.
100% Z własnego doświadczenia Pisane po czasie spędzonym z grą, nigdy z materiałów prasowych.
1–10 Ocena sieci Ocena każdego wydania, uśredniona i pokazana.