Dziękuję za całą rozrywkę, Phil Spencer.
Po prawie 40 latach pracy w Microsoft, gdzie był zaangażowany w całą drogę Xboxa, z czego połowę jako lider Phil Spencer przeszedł na emeryturę, a my przyglądamy się jego karierze...
W piątek wszystko potoczyło się szybko, gdy potwierdzono istotne zmiany nie tylko w przywództwie działu Xbox, ale także w ogólnych przedsięwzięciach Microsoftu w branży gier. Potwierdzono, że szef branży gier, Phil Spencer, opuści firmę tego samego dnia, a za nim dołączyła jego najbliższa współpracowniczka, Sarah Bond. Potwierdzono również, że odchodzi, a nową szefową branży gier Microsoftu jest Asha Sharma.
Ale... Porozmawiajmy więcej o Spencerze. Jak jego wkład w Xboxa będzie wyceniany w przyszłości? Xbox skończy 25 lat w 2026 roku, a Phil Spencer był na czele przez 12 z tych lat. Dlatego jest wątpliwe, by ktokolwiek inny wywarł taki sam wpływ na markę jak on. Ale cofnijmy się jeszcze dalej. Faktem jest, że 58-letni Phil Spencer rozpoczął karierę w Microsoft już w 1988 roku.
Zainteresowanie Spencera grami sprawiło, że był już wtedy zaangażowany w przedsięwzięcia firmy w branży gier, a na początku lat 90. kierował rozwojem płyt CD-ROM, takich jak Encarta. Następnie kontynuował pracę z różnymi produktami konsumenckimi (w tym Works, dla tych, którzy go pamiętają) oraz grami, aż do momentu, gdy w 2001 roku dołączył na stałe do nowo powstałego zespołu Xbox. Więc dosłownie był tam od samego początku.
Jego pierwszą rolą w Xboxie była właściwie funkcja dyrektora generalnego Microsoft Game Studios EMEA (dział Europa, Bliski Wschód i Afryka), więc miał zaszczyt zarządzać Xboxem w naszej części świata, odpowiadając za rekrutację deweloperów, zarządzanie marketingiem i inne zadania. Phil Spencer był jednym z kluczowych graczy, którzy doprowadzili do pozyskania m.in. Lionheada i Rare'a.
Gdy Peter Moore przejął dział Xbox po odejściu Segi z produkcji konsol w 2003 roku, Spencer był mocno zaangażowany w prace, a w 2008 roku awansował na dyrektora generalnego Microsoft Studios, stając się jednym z prawdziwych graczy Xboxa. Rok 2008 był także pierwszym razem, kiedy my w Gamereactor pisaliśmy o Spencerze, gdy został wspomniany w wiadomościach w sieci.
Odkąd został szefem działu gier, to właśnie dzięki niemu pojawiły się wszystkie ekscytujące inicjatywy ery Xbox 360. Istnieje wiele historii od kolegów, którzy mówią, że Spencer, który interesował się grami, często angażował się w gry na szczegółowym poziomie i lubił testy beta oraz wyrażanie opinii. Jednak nie był tak zaangażowany w Kinect. Po odejściu Petera Moore'a z Microsoftu w 2007 roku, Don Mattrick przejął stery, który miał inne spojrzenie na prowadzenie branży konsolowej. Chciał skupić się na kilku dużych markach i spróbować stworzyć coś tak popularnego jak pilot Wii.
Wielu wskazywało, że Spencer był jednym z najwyższych rangą w zespole Xbox w tamtym czasie, i choć sam nie chciał się odcinać od Kinecta, wiele wskazuje na to, że nie był to jego wynalazek. Spencer miał filozofię "gracz przede wszystkim", która nie szła w parze z tym pomysłem. Jeśli chodzi o Xbox One, wydawało się, że wszystko oprócz gier jest ważne, a dużo mówiło się o inicjatywach telewizyjnych i Kinect – podczas gdy konsola miała gorszą wydajność niż PlayStation 4, ale kosztowała o 100 dolarów więcej.
Jednak rola Spencera wydaje się być głównie związana z graniem, inwestując m.in. w Halo i Titanfall. Gdy krytyka Xbox One była najgorsza, Microsoft zdał sobie sprawę, że opracował koncepcję, która nie przemawia do odbiorców chętnych do wydania pieniędzy na nowy sprzęt, a także ma regulacje postrzegane jako nieprzyjazne dla konsumentów (choć, trzeba uczciwie powiedzieć, że prawdopodobnie wyprzedzały swoje czasy, ponieważ większość ich propozycji została już wdrożona).
Don Mattrick został mniej więcej zmuszony do odejścia ze swojej roli, a Spencer powiedział, że chce przejąć stanowisko szefa Xboxa, proponując jak poskładać kawałki marki, która jeszcze kilka lat wcześniej była tak uwielbiana. Obejmowało to zniesienie nowych zasad, porzucenie wymogu Kinecta oraz ponowne zwiększenie inwestycji w gry.
Jednak marka Xbox była w opłakanym stanie, a co gorsza, Sony wydawało się robić wszystko dobrze po serii błędnych decyzji dotyczących PlayStation 3. Oznaczało to ciągłe trudności dla Microsoftu, który nie był w stanie jednocześnie wprowadzić konsoli na rynek na całym świecie, z opóźnieniami w wielu miejscach, w tym w Europie. Dodatkowo konsola była przegryzana przez PlayStation 4 praktycznie we wszystkich porównaniach, ponieważ po prostu nie była wystarczająco mocna.
Jeśli jest jeden jasny punkt, to to, że Spencer dobrze sobie radził jako szef działu gier, a faktem jest, że Xbox One miał więcej ekskluzywnych gier niż format Sony w swoich pierwszych latach. Dzięki tytułom takim jak Ryse: Son of Rome, Forza Motorsport 5, Halo: The Master Chief Collection, Forza Horizon 2, Sunset Overdrive, Titanfall oraz Ori and the Blind Forest, Xbox One zdołał dotrzymać kroku mimo złych warunków. Z lepszą konsolą i bardziej przyjaznym dla graczy wizerunkiem, prawdopodobnie mogłaby się naprawdę dobrze sprawdzić.
Ale trudno zrozumieć, jeśli nie byłeś tam, jak bardzo Xbox był wtedy krytykowany. Nawet elegancki Xbox One S, który pojawił się trzy lata po rozpoczęciu generacji i zaoferował najbardziej atrakcyjny design Xboxa w historii, nie mógł tego zmienić. Microsoft wydawał się niechętny do inwestowania w zniszczoną markę, a Sony nadrobiło swoje gry, pozostawiając Xbox One w lusterku wstecznym. Według kilku źródeł Microsoft rozważał po prostu porzucenie gier, a Spencer odbył spotkania z CEO Satyą Nadellą, aby opracować strategię na przyszłość.
To później zaowocowało imponująco potężnym Xbox One X i inwestycjami w wzmocnienie potencjału deweloperskiego. Przez dwa lata wydawało się, że Microsoft ma nowe przejęcia do ogłoszenia na każdym nowym wydarzeniu, a optymizm powoli wracał do zielonego zespołu. Ale... tworzenie gier zajmuje czas, a żadne z nowych studiów Microsoftu nie zdążyłoby wydać nic zupełnie nowego przed premierą obecnej generacji konsol. Spencer powiedział, że na tym etapie generacji Xbox One był najgorszą konsolą, na której można było popełnić błąd:
"Straciliśmy najgorsze pokolenie Xbox One, gdzie każdy budował swoją cyfrową bibliotekę gier."
Krótko mówiąc, ludzie niechętnie zmieniali konsole, gdy nowa generacja przejęła kontrolę, ponieważ mieli już bibliotekę na PlayStation 4. Lepiej było kupić PlayStation 5, żeby mogli dalej korzystać ze swoich gier.
Jednak Spencer miał więcej pomysłów, jak odmienić sytuację na Xbox One, z których najbardziej znanym był Game Pass. Chodziło o to, by oglądać gry w taki sam sposób jak Netflix, czyli subskrypcję oferującą szeroki wybór, w tym nowe gry. Przez długi czas była to niesamowicie dobra oferta, ale zaskakująco niewiele osób z niej korzystało – po prostu dlatego, że nie mieli Xboxa. I oczywiście niewiele osób kupiło Xboxa tylko po to, by móc się wypisać, bo byłaby to kosztowna subskrypcja.
Kolejnym nowym podejściem, które Spencer próbował, było pełne wsparcie PC przy nowych wydaniach. Windows to też format Microsoftu, więc wydawało się to logiczne. Wielu ludzi się temu sprzeciwiało, twierdząc, że podważa to sens kupowania Xboxa, ale patrząc na dzisiejszy rynek, Sony w dużej mierze przyjęło tę samą strategię.
Największym zakupem gier, jakiego Microsoft dokonał do tego momentu, było kupienie Mojang i Minecrafta w 2014 roku. Jednak gra ta nie stała się wyłączna, lecz była nadal wydawana i wspierana na wszystkich platformach. Gdy pojawiła się obecna generacja, Microsoft ogłosił przejęcie, które wywołało oburzenie, a mianowicie Bethesda. Po zakończeniu przejęcia wydawało się, że Spencer jest gotów walczyć o poważne wzmocnienie Xboxa i stawić czoła Sony. Powiedział o tym, dlaczego Microsoft chciał przejąć twórcę Elder Scrolls: "Chodzi o dostarczanie świetnych, ekskluzywnych gier na platformach, gdzie istnieje Game Pass."
Zaledwie kilka lat później całkowicie zmienił zdanie i ogłosił, że gry ekskluzywne to bzdura, ponieważ Microsoft będzie wspierał wszystkie formaty. Sprawy prawdopodobnie nie potoczyły się tak, jak Spencer planował. Chęć rozpieszczania graczy Xboxa prawdopodobnie istniała, ale nowe studia, które przejęli, nie miały nic w planach, więc napływ nowych gier był słaby. Halo Infinite spotkało się z dużą krytyką po premierze i zostało opóźnione o rok, a gdy w końcu się pojawiło, całe wsparcie natychmiast zniknęło. Seria Gears of War nie zastąpiła starych protagonistów, Forza Motorsport otrzymała letnie recenzje, a nie jest przesadą stwierdzenie, że Xbox Series S/X miał fatalny start, mimo że początkowo znikał z półek podczas najgorszych okresów pandemii.
Coś, co zdecydowanie wzmocniło przekonanie, że przyszłość jest multi-formatem, to rekordowe przejęcie Activision Blizzard. To odważny ruch, ale wciąż wydaje się prowadzić do nieprzewidzianych konsekwencji. Na przykład nie mogli usunąć Call of Duty z PlayStation, bo oznaczałoby to utratę ogromnych przychodów i nie mogliby w ogóle kupić firmy. Ponadto wielu fanów Xboxa komentowało, że nie sądzą, by otrzymywali coś wartościowego, podczas gdy Microsoft właśnie przestawał wydawać gry na konkurencyjnym koncie. Imponujące było to, że Spencer i Sarah Bond mimo to zdołali przeprowadzić zakup, ale być może bardziej przyczyniło się to do rozmycia Xboxa, niż faktycznie dodało?
Fani byli zrozumiale rozczarowani, a wcześniej ceniony i lubiany Phil Spencer był coraz bardziej krytykowany. Po czterech słabych latach z nową konsolą zaczęły pojawiać się plotki, że w Microsoft zachodzą poważne zmiany, a często mówiono, że ekskluzywne gry na Xboxa trafiają na PlayStation 5. Dziś wiemy, że okazało się to prawdą, a od tamtej pory marka Xbox doznała ogromnego ciosła.
Ceny gwałtownie wzrosły zarówno na Game Pass, jak i na sprzęcie, a bez ekskluzywnych gier przyciągających klientów, ludzie masowo wybierają alternatywy, zarówno konsolowe, jak i PC. Microsoft konsekwentnie miał trudności z wyjaśnieniem, dlaczego warto kupić Xboxa, jednocześnie aktywnie reklamując, że nawet nie potrzebujesz Xboxa, bo wszystko może być Xboxem.
Wygląda na to, że nowa konsola jest w drodze, a sądząc po najnowszych plotkach, będzie to hybryda PC, co oznacza, że w przyszłości Xbox będzie wyłącznie ekosystemem i konkurentem Steam. Przez dwa lata Phil Spencer pojawiał się coraz rzadziej publicznie, a plotki i wiarygodni ludzie z wewnątrz mówiły, że był ściśle kontrolowany z góry i nie jest już w stanie działać tak, jak by chciał.
Od wczoraj Phil Spencer nie jest już szefem działu Xbox. Istnieją sprzeczne doniesienia, czy odszedł dobrowolnie, czy po rozmowach z szefem (Satya Nadella), ale jest związany z Microsoftem od prawie 40 lat i uczestniczył w całej drodze Xboxa, z czego połowę jako szef, a teraz jest już tylko kilka lat do emerytury. Ma 58 lat – dokładnie tyle lat miał Reggie Fils-Aime, gdy opuścił Nintendo of America na emeryturę.
Xbox zmienił się znacząco pod kierownictwem Spencera, nie zawsze na lepsze (jak zamknięcie Everwild i Perfect Dark), ale większość zgadza się, że był on pozytywną siłą w branży gier. Czy jego plany dotyczące kolejnej generacji doprowadzą do powrotu Xboxa jako sprzętu, pozostaje do zobaczenia, ale obecnie wielu twierdzi, że ma on nieco nadszarpniętą reputację z powodu tego, że Xbox był w znaczącej niekorzystnej sytuacji od czasów Xbox 360 i jest tak mniejszy od PlayStation, że wiele gier po prostu nie zostało wydanych.
Jednocześnie jest pewna ironia w tym, że Sony od dwóch lat ma dość pusty katalog gier, podczas gdy wiele studiów Microsoftu naprawdę się rozkręciło. Gdyby Microsoft zdecydował się na ekskluzywne gry, prawdopodobnie przyciągnąłby fanów PlayStation lawiną tytułów najwyższej półki. Ale jeśli tak jest, nigdy się nie dowiemy.










