Dziś mija 30 lat od pokojowego porozumienia w Dayton w Bośni
Podziały etniczne i wyzwania gospodarcze utrzymują się trzy dekady później.
Dla wielu Bośniaków optymizm z 21 listopada 1995 roku już opadł. Porozumienie pośredniczone przez Stany Zjednoczone zakończyło konflikt między Serbami, Chorwatami i Bośniakami, w którym zginęło około 100 000 osób, ale jednocześnie podzieliło kraj na dwa autonomiczne regiony: zdominowaną przez Serbów Republikę Serbską oraz Federację wspólną przez Chorwatów i Bośniaków. Prezydentura trójstronna przewodniczy, ale z ograniczoną władzą.
Pomimo powojennych zysków gospodarczych i perspektywy członkostwa w Unii Europejskiej, korupcja i powolne podejmowanie decyzji nadal hamują kraj. Nieoficjalne szacunki sugerują, że w ciągu ostatnich 12 lat opuściło ją co najmniej 600 000 osób, z czego wielu Chorwatów z północnego regionu Posawina przeniosło się do Chorwacji lub innych części Unii Europejskiej.
"Ludzie nie mają żadnej stabilności ekonomicznej. Sytuacja pogorszyła się, a nie poprawiła po Dayton," mówi mieszkaniec (za pośrednictwem Reutersa), wskazując na puste domy odbudowane po wojnie. Trzy dekady później Bośnia pozostaje krajem w pokoju, ale wciąż zmagającym się z podziałami i wyzwaniem zapewnienia stabilnej przyszłości.
