Ekspert od mowy ciała uważa, że Salah rozegrał już swój ostatni mecz z Liverpoolem: "To było niemal jak jego epitafium"
Salah miał "mikroekspresje smutku" w tym, co mogło być jego pożegnalnym meczem na Anfield.
Mohamed Salah wrócił do wyjściowego składu Liverpoolu w ostatnią sobotę w wygranym 2-0 meczu z Brighton i zaliczył asystę Hugo Ekitike, ustanawiając rekord liczby bramek w historii Premier League w jednej drużynie – 277, przewyższając 276 goli Wayne'a Rooneya w Manchesterze United.
33-letni napastnik wyjeżdża teraz na Puchar Narodów Afryki, gdzie nie wróci wcześniej niż na początku lub w połowie stycznia, w zależności od tego, jak daleko Egipt zajdzie w rozgrywkach. A po tym, czy wróci do Liverpoolu? Jego obecność w drużynie i ostatnie asysty sugerują, że trener Arne Slot liczy na niego po ich rozmowie w zeszły weekend, ale ekspert od mowy ciała uważa inaczej.
Darren Stanton, znany ekspert od mowy ciała, regularnie pojawiający się w angielskiej telewizji, rozmawiał z OLBG (za Goal.com) i zauważył, jak bardzo Salah był emocjonalny podczas meczu: "Mohamed Salah wyglądał na bardzo, bardzo emocjonowanego po meczu z Brighton. Myślę, że to było niemal jak jego epitafium. Szczerze mówiąc, nie sądzę, żebyśmy go jeszcze zobaczyli".
Kibice na Anfield, znając plotki, że klub może go sprzedać w styczniu, po tym jak zawodnik regularnie był na ławce w ostatnich tygodniach, odpowiedzieli większymi niż zwykle brawami dla Salaha i nieśli transparenty z jego imieniem. "Miał łzy w oczach, gdy klaskał razem z tłumem, więc myślę, że to jego łabędzia pieśń, jego rodzaj pożegnania", wyjaśnił Stanton, dodając, że miał "mikro-wyrazy smutku". "Myślę, że nawet jeśli to nie jest formalne, to w głębi serca wie, że już nigdy nie znajdzie się w takiej sytuacji i nie wejdzie na to boisko."
Czy uważasz, że to naprawdę ostatni raz, kiedy zobaczymy Mohameda Salaha (który dołączył do klubu w 2017 roku i ma kontrakt do czerwca 2027) w Liverpoolu?
