Skip to main content
Publicystyka

Fala nadchodzących gier podobnych do Mass Effect pokazuje, czego gracze zbyt długo brakowali

Baldur's Gate III przywróciło tę grę, ale powrót wyglądu zza ramienia będzie dużym wsparciem w przywróceniu klimatu klasyków BioWare.
Alex Hopley Editor UK Zaktualizowano 31 marca 2026

Jeśli jest coś, co moim zdaniem oddaje uczucie, którego gracze potrzebują, by rzucić się w nową wersję, to jest to więź. Ludzie łączą się z grami wideo na różne sposoby. Niektóre potrzebują bogatej rozgrywki, inne głębokiej narracji. Większość ceni połączenie obu tych elementów, ale też chce czegoś, co jest przystępne. Brak przesadnie skomplikowanych, planszowych mechanik ani przesadnie dużych otwartych światów. Postacie poboczne, które sprawiają, że czujesz się, jakbyś przemierzał przygody z prawdziwymi ludźmi, oraz protagonistą, którego jesteś mistrzem. Wiele z tych rzeczy występuje masowo w grach Mass Effect.

Wykorzystanie rdzenia RPG w stylu space opera z Mass Effect wydaje się szansą, którą deweloperzy od dawna przegapili. Nie jestem fanem bezpośredniego kopiowania innych serii, będąc częścią trendu polegającego na czyimś sukcesie, ale zbliżamy się do dziesięciu lat bez gry z serii Mass Effect, a ostatnia była mocno krytykowana przy premierze. Jest miejsce i miejsce na wiele nowych nazwisk, które stworzą nam nierówną załogę, z którą możemy dołączyć, próbując uratować przynajmniej część galaktyki.

Star Wars Zero Company, The Expanse: Osiris Reborn i Exodus. Ustalone IP, nowe i mnóstwo różnych mechanik rozgrywki, ambicji, budżetów. Jednak jest jedna rzecz, która łączy ich wszystkich. Każda z nich była porównywana do Mass Effect i akceptowali te porównania. Czy era Soulslike już minęła i czy nadszedł czas na coś w stylu Mass Effect? Prawdopodobnie nie, ale jeśli choć jedna z tych gier będzie na tyle dobra, by przypomnieć nam o naszych czasach eksploracji Normandii, będzie to świetny znak dla przyszłości sci-fi RPG jako całości.

Jak mówiłem na początku, zdolność gry do nawiązania kontaktu z odbiorcami jest kluczowym czynnikiem sukcesu na dzisiejszym rynku. Młodsi gracze zwykle nawiązują kontakt ze sobą przez tryby wieloosobowe, ale w miarę upływu lobby CoD i sezonów Fortnite, wybyci wolą odpoczywać, by odpoczywać w swoim tempie, łącząc je z pracą i wymagającym życiem rodzinnym. Właśnie tutaj gra oferująca doświadczenie takie jak Mass Effect naprawdę może zabłysnąć. Stworzenie podobnej więzi z towarzyszami, postaciami i światem jak w klasykach BioWare może zostawić trwałe wrażenie, które zapadnie w twoją pamięć i może sprawić, że widzowie za dziesięć czy piętnaście lat powiedzą "hej, ta gra jest jak Exodus."

Nie wiem, czy da się odtworzyć idealną burzę z Mass Effect. Stworzył oryginalny, rozległy wszechświat z głęboką fabułą i naprawdę niezapomnianą obsadą postaci drugoplanowych. Może to nie brzmi zbyt trudno i miejmy nadzieję, że nie powinno być, ale jesteśmy obecnie tam, gdzie jesteśmy z tworzeniem gier, gdzie jest całkiem możliwe, że towarzysze AI staną się normą za kilka lat. Przynajmniej trzy wspomniane gry nie będą tego wybierać (nawet jeśli Owlcat używa GenAI do The Expanse: Osiris Reborn ). Stworzenie oryginalnego świata może już zdyskredytować Star Wars: Zero Company i The Expanse: Osiris Reborn jako prawdziwe Mass Effect, ale pierwsze z nich ma na celu rozwinięcie małej części szerszego uniwersum i historii, podobnie jak Warhammer 40,000: Rogue Trader, a drugie pochodzi z uniwersum, które tak, ma dużo materiału źródłowego. ale nadal można go przedstawić szerokiej, nowej publiczności. To, co bardziej przyciąga ludzi do porównywania gry do Mass Effect, niż do jej oryginalnego świata, to towarzysze gry i systemy wokół nich.

Więzi, jeśli muszę to powtórzyć, są ogromną częścią tego, by gra, zwłaszcza RPG, była niezapomniana. Z kim najlepiej nawiązać takie więzi, jeśli nie z towarzyszami? Baldur's Gate III to udowodnił, tak jak zrobił to wcześniej Mass Effect. Misja samobójcza w Mass Effect 2 (która jest najlepszą misją w całym świecie gier) nie działa bez drużyny, której naprawdę nie chcesz umrzeć, mimo że wiesz, że możesz ich wszystkich stracić. Jeśli Star Wars Zero Company, The Expanse: Osiris Reborn i Exodus mają coś, na czym muszą się skupić, to właśnie na tym. Powtarzalna rozgrywka lub nieco powolny główny wątek mogą zostać zapomniane, jeśli u twojego boku jest świetna postać. Pamiętam więcej kwestii od Garrusa, Tali, Liary, a nawet Mirandy, niż od samej komandor Shepard w serii Mass Effect, i właśnie tam musimy zobaczyć, jak nadchodzące gry naprawdę odnoszą sukces, by naprawdę zasłużyć na porównania do Mass Effect.

Dotyczy to zarówno projektu, jak i osobowości postaci. Nie byłem zachwycony, widząc, jak Exodus ujawnia swoich towarzyszy, z których co najmniej trzech miało na sobie tę samą podróbkę kombinezonu jako "zbroję" i mieli raczej puste spojrzenia. Poradzę sobie z przynajmniej jednym Jacobem lub Jamesem, ale proszę, nie robicie z nich całej listy. Na szczęście jest przyjazna ośmiornica, która przyjdzie ci z pomocą w walce, więc przynajmniej można już znaleźć trochę sosu. Może zabrzmi to jak jedna z anty-woke'owych kobiet – każda kobieta musi wyglądać jak główna bohaterka Stellar Blade online, ale powiedziałabym też, że nie ma nic złego w tym, by towarzysze byli atrakcyjni fizycznie, bo będą też osobowości. Tylko nie idź w styl Concord, a będzie dobrze. Wygląda na to, że Owlcat rozumie to, tak jak Larian w Baldur's Gate III. Niech wszyscy będą równie gorący i możesz działać. Poza Ośmiornicą, nie mogę się z nią romansować, dzięki Archetype.

Nie będę się rozwodzić nad projektowaniem towarzyszy bez końca, ale gdy ludzie szukają więzi i ucieczki od rzeczywistości, które te postacie mogą zaoferować, czasem pomaga im to zagłębić się w postać przez rzeczy takie jak romans. Avowed, na przykład, nie do końca trafił w sedno, bo wszyscy byli tylko przyjaciółmi i nigdy nie było opcji na coś więcej. Oczywiście nie jest to konieczne, ale ludzie uwielbiają być dziwni wobec kosmitów. Mass Effect to znów doskonały przykład. Star Wars Zero Company prawdopodobnie nie będzie miało takich więzi, ale dzięki systemowi permadeath jestem o wiele bardziej podekscytowany, że mogę się przywiązać do moich fałszywych towarzyszy z drużyny i potem opłakiwać ich tygodniami po nieudanej misji.

Podczas gdy Soulslike próbowały upchnąć się w gatunek już zapełniony przez dewelopera wydających klasyczne tytuły na co dzień, te podobne do Mass Effect pojawiają się w czasie, gdy desperacko potrzebujemy kosmicznej przygody. Strażnicy Galaktyki byli dość blisko, podobnie jak Baldur's Gate III, w odtwarzaniu równie wciągających światów i postaci, ale z różnych powodów nie zaspokoili tej potrzeby Mass Effect. Miejmy nadzieję, że przynajmniej jedna z tych gier to zrobi, choćby po to, by udowodnić, że tak, wydawcy, naprawdę kochamy RPG-i, które pozwalają nam budować więzi z trójwymiarowymi, interesującymi postaciami.

Editor UK Alex Hopley covered the video game industry for Gamereactor, from new announcements and launches to the business behind them. He also wrote on tech, film and entertainment, and his coverage wasn't tied to any one region.
Pełny profil Autor Gamereactor od 2023 · 9,395 opublikowanych artykułów
Dlaczego warto ufać Gamereactor
23 Wydania Każde z własną redakcją i własnymi ocenami.
1998 Publikujemy od Niezależni właściciele przez cały ten czas.
100% Z własnego doświadczenia Pisane po czasie spędzonym z grą, nigdy z materiałów prasowych.
1–10 Ocena sieci Ocena każdego wydania, uśredniona i pokazana.