Fani i koledzy z drużyny domagają się największego lekceważenia Złotej Piłki
Pedri nie znalazł się w pierwszej dziesiątce Złotej Piłki, zawodnika, którego wielu uważa za najlepszego w Barcelonie.
Tak samo jest z nagrodami: nie wszyscy są zadowoleni z wyników i żałują, że ich faworyci nie wypadli lepiej. Dzieje się tak za każdym razem, ale być może bardziej niż gdziekolwiek indziej w przypadku Ballon d'Or, nagrody, która nagradza indywidualne doskonałości w sporcie zbiorowym. Wielu kibiców Barcelony spodziewało się, że Lamine Yamal zdobędzie główną nagrodę, ale nawet wśród nich zgodziliby się, że największym awanturnikiem tego wieczoru nie był nastolatek. To był Pedri.
Pedro González jest dla wielu sercem FC Barcelony, najlepszym piłkarzem na swojej pozycji, niezastąpionym twórcą, który później pozwala Jamalowi czy Raphinhi robić swoje czary. Po tym, jak Rodri Hernández z Manchesteru City uznał się za najlepszego w zeszłym roku, niektórzy spodziewali się, że to samo stanie się z Pedrim w tym roku. Przynajmniej miejsce w pierwszej 5. Zajął jednak 11. miejsce.
Fani zareagowali na tę wiadomość z niedowierzaniem i oburzeniem. Ferran Torres, jego kolega z drużyny w Barcelonie, opublikował historię pokazującą jedenaste miejsce Pedriego z emotikonami "głowa" i "facepalm ".
Aitana Bonmatí, która zdobyła swoją trzecią Złotą Piłkę z rzędu, wykorzystała swoje przemówienie, aby domagać się lepszego uznania dla pomocników. "Lubię podkreślać pomocników, takich jak Pedri. Musimy więcej porozmawiać o Pedrim".

