Florian Wirtz z Liverpoolu zdobył bramkę spaloną, która nie byłaby legalna w Hiszpanii, Niemczech ani Francji
Angielska piłka nożna ma zasadę "5 cm tolerancji", która daje atakującym kredyt zaufania.
W niedawnym meczu Premier League między Liverpoolem a Fulham 4 stycznia Florian Wirtz zdobył bardzo kontrowersyjną bramkę dla Liverpoolu, ponieważ wydawało się, że był na spalonym (w rzeczywistości asystent sędziego podniósł flagę zaraz po golu, ale sędzia później uznał ją po konsultacji z asystentem sędziego wideo).
Po przeglądzie przez Panel ds. Kluczowych Incydentów Meczowych Premier League potwierdziło, że gol był legalny i VAR nie popełnił błędu, mimo że wielu ludzi tak sądziło. Prawda tkwi w "pięciu centymetrach tolerancji", czyli grubszych liniach, które istnieją w wersji technologii spalonego w Premier League.
"Interwencja VAR przy przyznaniu gola została uznana za poprawną, biorąc pod uwagę wąską marginesę spalonego i grubsze linie spalone użyte przy tych niezwykle trudnych decyzjach", potwierdzili dziś sędziowie. Według BBC, technologia spalonego półautomatycznego pozwala na margines 5 cm w Premier League, co zostało dodane z powodu nieścisłości w technologii, co w praktyce daje "kredyt zaufania" napastnikowi.
Ale gdyby ten gol padł w innych ligach, takich jak Francja, Niemcy czy Hiszpania, gdzie obowiązywały surowsze zasady spalonego półautomatycznego, nie zostałby uznany. Która zasada uważasz za bardziej sprawiedliwą?
