Gol Estêvão w ostatniej minucie dla Chelsea sprawia, że Liverpool traci koronę
Trzecia porażka z rzędu dla Liverpoolu, a Arsenal jest teraz na szczycie Premier League.
Kryzys Liverpoolu trwa. Mistrzowie Anglii, przyzwyczajeni do wygrywania wszystkiego, po serii siedmiu zwycięstw we wszystkich rozgrywkach, nagle znaleźli się na koncie trzech porażek z rzędu. Sobotnia porażka 2-1 z Chelsea na Stamford Bridge mogła wejść w przewidywania Arne Slota, jako jedna z najtrudniejszych wizyt w Premier League, ale po porażce 1-0 z Galatasaray w Lidze Mistrzów i 2-1 z Crystal Palace, na Anfield rozbrzmiewają czerwone alarmy.
Moisés Caicedo strzelił pierwszego gola dla Chelsea w pierwszej połowie, Cody Gakpo wyrównał stan meczu, ale w 96. minucie Estevao strzelił gola po długim podaniu od Marca Cucurelli.
Prawda jest taka, że Chelsea zdominowała dziś mecz, była lepsza fizycznie, Mac Allister rozczarował, a zmiany Arne Slota nie zadziałały... Tymczasem Chelsea znalazła nową gwiazdę, 18-letniego Estêvão Williana, który został pozyskany zeszłego lata z Palmeiras po Klubowych Mistrzostwach Świata (gdzie skrzydłowy strzelił gola, właśnie w meczu z Chelsea).
Liverpool i Chelsea zamieniają się miejscami w Premier League
Porażka Liverpoolu na Stamford Bridge i wcześniejsza wygrana Arsenalu z West Hamem 2:0 oznaczają, że zamieniają się miejscami: Arsenal prowadzi w lidze z 16 punktami, Liverpool jest drugi z 15 punktami. Chelsea miała fatalny start z 2 remisami i 2 porażkami, ale teraz wspina się na szóstą pozycję, być może ponownie dołączając do wyścigu o ligę?
