Skip to main content
Publicystyka

GOTY 2020: #2 - Animal Crossing: New Horizons

Kto by pomyślał, że Tom Nook będzie naszym wybawcą?
Redakcja 11 stycznia 2021

Jest to dla mnie szczególnie dziwny przypadek, ponieważ nigdy tak naprawdę nie lubiłem gier, które wymagałyby ode mnie kreatywności. Lubię określone historie z konkretnym celem, ale Animal Crossing: New Horizons w zasadzie wzięło mnie za fraki i szepnęło do ucha: "Ciesz się tą wyspą, jakkolwiek chcesz". Nie trzeba dodawać, że nie byłem na to gotowy, ale ogromny sukces gry i skupienie się na społeczności w okresie pandemii oznaczały, że po prostu musiałem sprawdzić na własnej skórze, o co to całe zamieszanie. Okazało się, że New Horizons na zawsze zmieniło sposób, w jaki postrzegałem gry wideo.

W większości tytuły, które znalazły się wśród naszych ulubionych dziesięciu gier 2020 roku, były spektakularnymi widowiskami, pełnoprawnymi reprezentantami segmentu AAA. Animal Crossing: New Horizons bardzo się od nich różni. Jest ta urocze i kojące, że niemal sprawia wrażenie gry niezależnej, w której naprawdę można poczuć miłość i pasję jej twórców, mimo że nie można odmówić jej gigantycznego budżetu.

Animal Crossing: New Horizons wydano w szczycie pandemii, kiedy dystans społeczny powoli stawał się normą, a gra oferowała sposób na zbliżenie ludzi poprzez wyspy skupione na społeczności i rozgrywkę opartą na współpracy. Cała koncepcja polega tu na relaksie i po prostu docenieniu życia i natury. Niezależnie od tego, czy zbieramy robaki, łowimy ryby, rozbudowujemy miasto, terraformujemy ziemię czy po prostu zwiedzamy inne wyspy - w New Horizons nie istnieje jedna właściwa odpowiedź, a każdy styl rozgrywki jest nagradzany.

Nie musimy nawet aktywnie angażować się w działania promujące postęp. Możemy spędzać godziny na rozmowach z mieszańcami wyspy czy chociażby tworzyć nowe meble i urozmaicać otaczającą nas przestrzeń. New Horizons zawsze było dla mnie świetnym sposobem na oderwanie się od pracowitego, stresującego dnia. Wystarczyło złapać za wędkę i zapolować na jakiegoś potwora morskiego pośród fal.

By gra wciąż była ekscytująca, Nintendo regularnie wydaje kolejne aktualizacje, które dostarczają nową zawartość sezonową. Kiedy New Horizons zadebiutowało, w Europie mieliśmy wiosnę. Mimo że z powodu pandemii nie mogliśmy wyjść na zewnątrz i poczuć kwitnących kwiatów, Animal Crossing zapewniło nam cyfrową, pozytywną alternatywę.

Łącząc to z możliwością łączenia się z przyjaciółmi za pomocą metody, która prawdopodobnie była najbliższa przebywaniu z nimi osobiście, Animal Crossing: New Horizons sprawiło, że pierwszy lockdown był naprawdę znośny. Od tego czasu gra zwiększyła swoje wysiłki, oferując serię uroczystych wydarzeń, które, choć nigdy nie zastąpiły nam tych rzeczywistych, były w stanie wypełnić pustkę w sercu.

Mieszkam w Wielkiej Brytanii, gdzie wciąż obowiązuje nas cała lista krajowych obostrzeń. Od jakiegoś roku nie widziałem mojej rodziny ani przyjaciół. Większość z was prawdopodobnie jedzie na tym samym wózku, ale przynajmniej mamy Animal Crossing: New Horizons, które wypełnia tę bezprecedensową lukę społeczną. Właśnie dlatego uroczy tytuł na wyłączność hybrydowej konsoli Nintendo znalazł się na drugim miejscu naszej listy, ponieważ nie mógł przyjść w lepszej formie ani w bardziej kluczowym dla nas momencie.

Pełny profil 90 opublikowanych artykułów
Dlaczego warto ufać Gamereactor
23 Wydania Każde z własną redakcją i własnymi ocenami.
1998 Publikujemy od Niezależni właściciele przez cały ten czas.
100% Z własnego doświadczenia Pisane po czasie spędzonym z grą, nigdy z materiałów prasowych.
1–10 Ocena sieci Ocena każdego wydania, uśredniona i pokazana.