Head-to-Head: Czy Gamescom to nowe E3?
Coroczne targi są już prawie tutaj, ale czy to nowy król konwencji?
Gamescom już prawie tu jest, a my w Gamereactor przygotowujemy się do wylotu do Kolonii, aby zagrać w całą listę najnowszych gier i porozmawiać ze wspaniałymi ludźmi, którzy je stworzyli. W związku ze zbliżającym się wielkim wydarzeniem Ben i Alex postanowili ponownie zmierzyć się głowami, aby przedyskutować, czy Gamescom jest nowym E3.
Gamescom to nowe E3 - Ben
Bądźmy szczerzy, Gamescom nie był daleko w tyle za E3, nawet gdy E3 było w czasach swojej świetności. Niemiecka konwencja była THE miejscem, do którego można się udać, jeśli kochasz gry wideo i mieszkasz w Europie, ponieważ E3 ma siedzibę w Los Angeles, nigdy nie było to najbardziej dostępne miejsce dla Europejczyków. Teraz, gdy E3 ugryzło kurz, nic z tego nie zmieniło się na Gamescomie, po prostu brakuje mu największego głównego konkurenta.
Nie zrozumcie mnie źle, nie sądzę, że kiedykolwiek zobaczymy wydarzenie, które miało na celu konsolidację gablot i ujawnienia w taki sam sposób, jak zrobiło to E3. Summer Game Fest spróbuje, ale nigdy więcej nie będziemy mieli dużych konferencji odbywających się osobiście w jednym miejscu, z tego prostego powodu, że taniej i korzystniej jest dla wydawców po prostu zorganizować własną cyfrową prezentację. Dodatkowo, wczesne letnie okno jest lepsze dla uzyskania skoku na jesienne wydania, a na obu tych frontach Gamescom prawdopodobnie nigdy nie będzie w stanie dorównać E3.
Ale bez pokazu z Los Angeles Gamescom jest obecnie największym konwentem gier na świecie. Zawsze było to lepsze wydarzenie dla konsumentów, ale teraz, gdy E3 zniknęło, jest to również najlepsze miejsce do handlu - ponieważ Tokyo Game Show pojawia się nieco za późno i jest w dużej mierze dostosowane tylko do azjatyckiego rynku gier. Tak więc, domyślnie, jeśli mnie pytasz, to sprawia, że Gamescom jest nowym E3.
Jeśli chcesz grać w największe nadchodzące gry, rozmawiać z programistami, brać udział w konkursach i turniejach, kupować zwariowane i unikalne towary i po prostu ogólnie rozkoszować się grami wideo, Gamescom jest niekwestionowanym miejscem.
Mamy nadzieję, że w nadchodzących latach zobaczymy, jak wszyscy główni wydawcy zrozumieją, jak cenne i ważne jest to wydarzenie dla fanów, ponieważ zauważalny jest brak Sony PlayStation, Electronic Arts, Ubisoftu i tak dalej, na tegorocznym pokazie. Mimo to, z rekordową frekwencją i ponad 1 200 wystawcami, nie można zaprzeczyć, że Gamescom ma w sobie urok, szczególnie dla deweloperów i wydawców indie i AA.
Krótko mówiąc, możesz argumentować, że Gamescom nie jest nowym E3, a Alex właśnie to zrobi, ale jeśli nie, to co jest? Czy po prostu idziemy dalej i akceptujemy, że w kalendarzu gier brakuje tych ważnych corocznych targów? Czy pokładamy wszystkie nasze nadzieje i wysiłki w Geoffie Keighleyu i Summer Game Fest? Nie. Mamy nowego króla konwentu, który nazywa się Gamescom.
Gamescom NIE JEST nowym E3 - Alex
E3 nie żyje. Podczas gdy wciąż możesz próbować wydusić trochę copium, desperacko chcąc, aby powróciło w 2024 roku, ten rok udowodnił, że nawet jeśli powróci, będzie pustą skorupą dawnego siebie. Wiele osób pogrążonych w smutku czeka na następną wystawę, zastępstwo, a szczerze mówiąc, Gamescom wygląda na nowego kuszącego króla gablot. Jest bliżej nas w Wielkiej Brytanii, co jest miłe, jest ułożone z ważnymi graczami i pozwala ludziom doświadczyć nadchodzących gier w praktyce. W porównaniu z rzekomym następcą Keighleya w SGF, jest o wiele mil do przodu.
Ale, jak zapewne widać po tym, że tym razem jestem po stronie przeciwników, nie sądzę, aby Gamescom był nowym E3. Nic nie może być nowym E3, ponieważ chociaż Gamescom jest wydarzeniem Europy, nie może mieć takiej samej uwagi, jak te trzy E. Niektórych rzeczy po prostu nie da się zastąpić. Świat jest dziś zmienny i ma krótką pamięć. Jeśli nie jesteś najważniejsza, rzadko masz szansę się nią stać. Gamescom, moim zdaniem, utrzyma swoje drugie miejsce, dopóki nie zaczniemy dostrzegać prawdziwych zmian.
W tym roku tak, widzimy rekordową liczbę wystawców, ale jeśli chodzi o duże rewelacje, Keighley już powiedział, że ONL da nam tylko aktualizacje tego, o czym wiemy. E3 miało kultowe ogłoszenia co roku, podczas gdy teraz firmy wolałyby zachować swoje wielkie odkrycia na własne pokazy. Oczywiście wyjątki mogą istnieć, ale teraz żyjemy w epoce State of Plays, Directs i tak dalej, trudno sobie wyobrazić, że jeden program jest miejscem, w którym słyszy się o wszystkim.
Co więcej, nie zapominajmy, że co roku nie odbywają się tylko dwa duże targi. SGF może nie ma tak dużego prestiżu i rzeczy co Gamescom, ale odbywa się w dobrym amerykańskim A, co oznacza, że automatycznie przyciąga go o wiele więcej oczu. Tokyo Game Show również nie można pominąć, a ponieważ widzimy, że franczyzy z Japonii, takie jak Final Fantasy, Pokemon, Soulsborne i inne, mogą się zdarzyć, że Tokio może być miejscem, do którego należy się udać raczej wcześniej niż później.
Gamescom, jeśli ma to być nowe E3, ma przed sobą długą drogę. Musielibyśmy zobaczyć więcej wysiłku, aby uczynić show czymś, czego globalna publiczność nie może przegapić, a chociaż wiele się tam dzieje, Tokyo Game Show nadal może zdobyć koronę z największych targów gier w Europie. W tej chwili istnieje próżnia energetyczna i chociaż Gamescom może być tym, który wypełni tę lukę, istnieją inne, równie realne opcje.




