Head-to-Head: Przecieki
Czy są one pozytywną czy negatywną rzeczą dla branży gier? Zderzamy się po raz kolejny.
Temat przecieków jest zawsze bardzo zmienny, jeśli chodzi o branżę gier. Z jednej strony niektórzy fani wolą pozwolić wydawcom i deweloperom ogłaszać swoje nadchodzące projekty, kiedy są na to gotowi, ale z drugiej strony, ponieważ tworzenie gier zajmuje wiele lat, trudno i nie zawsze jest przyjazne dla konsumenta, aby powiedzieć graczom o grze tuż przed jej premierą. Z sprzecznymi opiniami, gdziekolwiek spojrzysz, Alex i Ben po raz kolejny zderzyli się głowami, aby podzielić się swoimi przemyśleniami na temat świata przecieków.
Przecieki są korzystne - Ben
Branża gier jest dziwna w porównaniu z szerszą przestrzenią rozrywkową. Filmy, telewizja, muzyka, książki, żadna z tych rzeczy nie jest pisana ani tworzona w ciągu nocy, ale jednocześnie (chyba że jesteś George'em R.R. Martinem) zwykle nie zajmuje to 5+ lat. Wiele gier, zwłaszcza wysokobudżetowych tytułów AAA, to robi.
To właśnie z tego powodu przecieki są nadal koniecznością dla branży gier. Wydawcy często nie lubią mówić o tym, jakie gry mają w przygotowaniu, i z tego powodu zawsze istnieje pewien stopień niepewności co do tego, czego my, jako konsumenci, możemy i powinniśmy oczekiwać. Byłoby wrzawa, gdyby główne firmy produkujące filmy i programy telewizyjne nie informowały mediów i fanów o projektach, nad którymi pracowały w odpowiednim czasie, ale w przestrzeni gier jest to normą.
Pozwólcie, że wyjaśnię coś naprawdę jasnego. Istnieje różnica między wyciekiem ujawniającym, że Rockstar pracuje nad Grand Theft Auto VI (ponieważ wszyscy wiemy, że Take-Two nie powie nic oficjalnego o tej grze, dopóki nie będzie gotowa do faktycznego debiutu), a jakimś samozwańczym informatorem dzielącym się tajemniczymi i często niepotwierdzonymi informacjami o jakimś projekcie, który jest ledwie w fazie przedprodukcyjnej. Podobnie jak świat dziennikarstwa sportowego, świat gier jest pełen tych "insiderów", którzy twierdzą, że mają wgląd w branżę, a jednak często mają wskaźnik sukcesu w potwierdzonych informacjach, które pozostawiają wiele do życzenia.
Ale bez tego rodzaju plotek i raportów przestrzeń gier byłaby bardzo korporacyjną i PR-ową branżą do naśladowania. Wydawcy powiedzą ci dokładnie tylko to, co chcą, abyś wiedział o ich nadchodzących pracach. Prawdopodobnie nie mielibyśmy pojęcia o planach monetyzacji, oknach wydawniczych, stylu i koncepcji gier. Rozciąga się to nawet na przestrzeń sprzętową, ponieważ nigdy tak naprawdę nie wiemy, co dzieje się w przestrzeni programistycznej komponentu PC i konsoli, dopóki nie zostaną ujawnione oficjalne informacje, a dla mnie jest to po prostu przerażające.
Tajemnicą poliszynela jest, że Nintendo pracuje nad nowym modelem Switch, a jednak nie ma jeszcze oficjalnych informacji na ten temat. Bez przecieków wszyscy nadal narzekalibyśmy na przestarzałe komponenty, które składają się na obecną wersję platformy, błagając Nintendo, aby w końcu wydało zaktualizowany system nowej generacji.
Dopóki nie zostaną wprowadzone przepisy lub branża gier nagle stanie się bardziej przejrzysta, przecieki muszą być kontynuowane i obecne. Jeśli nie, będziemy po prostu kontynuować trend do świata z czasów zimnej wojny, w którym tajemnice i fałszywe informacje sprawiają, że branża się kręci, podczas gdy konsumenci pozostają w ciemności, błagając o kroplówkę z drobnymi szczegółami na temat nadchodzących projektów.
Przecieki są szkodliwe - Alex
Czy jest coś gorszego niż budowanie oczekiwania na film, program telewizyjny lub grę, a następnie zepsucie kluczowych szczegółów, zanim będziesz miał okazję doświadczyć ich dla siebie? Cóż, oczywiście są rzeczy gorsze niż spoilery. Głód, morderstwo, to jest o wiele gorsze, ale spoiler jest nadal straszną rzeczą do przeżycia. W dobie nowoczesnych mediów tak trudno jest po prostu czegoś doświadczyć, nie wiedząc o tym wcześniej. Przecieki tylko zwiększają szansę na zepsucie czegoś i mogą całkowicie zrujnować szanse gry na dostarczenie wrażeń zamierzonych przez twórców. Nie zdarza się to cały czas, a w niektórych przypadkach wyciekające szczegóły pomogą zbudować szum, ale element zaskoczenia może zostać utracony w naprawdę przygnębiający sposób.
Dwa ogromne i niedawne przykłady, które przychodzą na myśl, to Grand Theft Auto VI i The Last of Us: Part II. Obaj mieli znaczące aspekty swoich doświadczeń, które wyciekły do Internetu. W pierwszym przypadku widzieliśmy wczesne klipy z rozgrywki i zrzuty ekranu na długo przed tym, jak Rockstar był gotowy, aby je pokazać, a w drugim największym rytmie fabularnym gry pokazano światu. Przecieki Grand Theft Auto VI pod pewnymi względami nie były najgorszą rzeczą, jaka mogła się wydarzyć, ponieważ przynajmniej dały nam znać, że gra jest w fazie rozwoju. Jednak wypaczyło to pomysł na to, jak gra będzie wyglądać dla większości osób, które oglądały przecieki. Ci, którzy widzieli ten wczesny materiał, myśleli, że tak będzie wyglądać gra po wydaniu, co jest oczywiście fałszywe, ale nie powstrzymało niektórych przed uderzeniem w grę, zanim zobaczymy z niej cokolwiek właściwego.
The Last of Us: Part II miało raczej inny przeciek, jak już wspomniałem, pokazując, że Joel nie zajdzie daleko w sequelu. To wprawiło fanów we wściekłość, zanim mogli doświadczyć opowieści w The Last of Us: Part II, aby sprawdzić, czy decyzja ma sens w wizji narracji Naughty Dog. Przecieki w obu przypadkach pozwoliły graczom na wczesny, ale nieuczciwy wgląd w to, jak rzekomo będzie wyglądać gra, i tak szybko, jak gracze są w stanie wyciągnąć wnioski, doprowadziło to do skrajnej reakcji opartej na treści, która w rzeczywistości nie jest ostateczna. Sfera gier jest już wystarczająco toksyczna, a poprzez przecieki i inne informacje zebrane przed jej oficjalnym ujawnieniem, może tylko pogłębiać tę toksyczność. Jest to również do bani z perspektywy dewelopera, ponieważ możesz pracować nad ogromnym projektem, takim jak Grand Theft Auto VI przez lata, czekając na ten idealny moment, w którym możesz pochwalić się swoimi wysiłkami tylko po to, by w tym momencie zostać zrujnowanym przez jakiegoś 17-latka na laptopie. Każdy, kto ciężko pracował nad czymś przez długi czas, może się odnieść. To tak, jakby książka została wydana w połowie napisana lub obraz pokazany, gdy znaczna część płótna jest pusta. Nie określa ilościowo potencjalnego osiągnięcia gry, jednocześnie pozwalając ludziom na jej uszczypliwość, ponieważ nie chcą zrozumieć różnicy między wyciekiem a oficjalnym ujawnieniem.
Takie poważne przecieki są rzadkie, ale kiedy się zdarzają, pokazuje to, że być może byłoby lepiej, gdybyśmy mogli po prostu doświadczać rzeczy takimi, jakimi powinny być. Jeśli szukasz przecieków, aby uzyskać wczesne wrażenie gry przed zakupem, dlaczego po prostu nie poczekać, aż jakiś oficjalny materiał zostanie pokazany? Nie obejmuje to wycieku szczegółów wydarzeń i tym podobnych, ponieważ często te wczesne ujawnienia nie mają tak dużego wpływu na branżę jako całość. Krótko mówiąc, przecieki nie tylko psują treści dla ludzi, ale także pozwalają na wiele błędnych i fałszywych oczekiwań, zanim cokolwiek oficjalnego zostanie ujawnione we właściwym formacie.


