Gamereactor



  •   Polski

zaloguj się
Gamereactor
artykuły
The Witcher

Head-to-Head: The Witcher Netflix

Ścieramy się z powodu różnych opinii na temat serialu fantasy Netflix.

HQ

Najnowszy sezon adaptacji Netfliksa The Witcher już nadszedł, a raczej już się rozpoczął, ponieważ musimy poczekać do końca lipca, aby zobaczyć, jak zakończy się sezon 3. Ale wraz z powrotem serialu na streamerze, my w Gamereactor UK mieliśmy różne opinie na temat serii jako całości i dlatego zdecydowaliśmy się zderzyć i zderzyć, w ramach pierwszej części naszej nowej serii artykułów typu debata, Head-to-Head.

Na początek Ben Lyons i Alex Hopley będą wyrażać swoje opinie na temat serialu i będą podawać powody za i przeciw temu aktorskiemu podejściu do świata fantasy Andrzeja Sapkowskiego.

HQ

Ben - dla:

Chcę, żeby to było jasne: nie jestem jakimś sympatykiem Netfliksa czy producenta telewizyjnego. Ale biorąc to pod uwagę, niektóre reakcje, które otrzymał ten serial, były zbyt ekstremalne. Serial The Witcher nie jest fantastycznym serialem, ale nie ma też wielu produkcji aktorskich Netflixa. W rzeczywistości istnieje wiele serii fantasy na żywo, które również nie są świetne, czy to Wheel of Time, czy The Lord of the Rings: The Rings of Power. The Witcher nie jest wyjątkiem, a jednak reakcja tego serialu i nienawiść rzucona na showrunnerkę Lauren S. Hissrich sprawiłyby, że wyglądałoby na to, że jest to jakaś nieregularność.

To jest reklama:

Oddani fani czepiają się absolutnie każdej części tego show. O ile nie jest to portret Henry'ego Cavilla Geralt of Rivia, dla fana Wiedźmina, nie jest to tabaka i szczerze mówiąc, jest to niesamowicie dziecinne, jeśli mnie o to pytasz. Scenariusz serialu nie jest doskonały, a niektóre z podobnych do Netflix swobód sprawiają, że więcej problemów niż korzyści, ale obsada ogólnie rzecz biorąc całkiem nieźle ożywia swoje postacie, a kostiumy, scenografia, sceny walki i efekty wizualne są bardzo dobre. Wiele osób bardzo ciężko pracuje, aby dać nam ten projekt. To nie jest szczytowa Game of Thrones jakość - ale z drugiej strony, nic nie jest, nawet Game of Thrones nie mógłby utrzymać tego poziomu jakości.

Ale w przeciwieństwie do serii fantasy George'a R.R. Martina, myślę, że showrunnerzy The Witcher otrzymali zadanie dokonania wyczynu, który jest znacznie trudniejszy niż mogłoby się wydawać. Książki są krótsze, pełne mniej szczegółów i nie są napisane w sposób, który łatwo przełożyć na format telewizyjny. W rzeczywistości The Witcher byłby lepszy jako seria filmowa, ale ludzie wolą telewizję od filmów, więc nie miała innego wyjścia, jak stać się tą pierwszą. Dlatego, aby z każdej książki zrobić przyzwoity sezon telewizyjny, showrunnerzy i scenarzyści muszą dodawać dodatkowe rzeczy, a wszystko to bez pomocy autora Sapkowskiego, historie, których fani Wiedźmina nie lubią. Ale alternatywą jest trzyodcinkowy sezon, który nie byłby finansowo opłacalny dla Netflixa. To sytuacja bez wyjścia.

Nie pomogło to, że zaczęło się od adaptacji The Last Wish, pierwszej z dwóch książek z opowiadaniami. W moich oczach jest to okropne miejsce na rozpoczęcie programu telewizyjnego, ponieważ jest mylące i nie zachęca do świetnej fabuły lub rozwoju postaci. Ale z drugiej strony, Time of Contempt (pierwsza książka z głównej serii) opiera się na informacjach z tych opowiadań, więc w pewnym momencie trzeba się nimi zająć. Mimo to nie wierzę, że książki The Witcher same w sobie są łatwe do adaptacji, a to, co mamy tak daleko od Netflixa, dowodzi tego.

To jest reklama:

The Witcher mogłoby być lepsze, bez wątpienia. Ale może być też o wiele, wiele gorzej. Fani Wiedźmina sprawią, że będzie się wydawać, że jest to jedna z najgorszych adaptacji wszech czasów, ale mógłbym wskazać im całą listę adaptacji, które są po prostu zasadniczo złe (do diabła, weźmy Eragona jako przykład), coś, czym ten serial nie jest. Naprawdę myślę, że ludzie muszą poświęcić chwilę, aby pomyśleć o tym, co mają z Netflixem, który zaryzykował w tym wysokobudżetowym programie, ponieważ jeśli hejt będzie się powtarzał, zostanie anulowany i nie zobaczymy The Witcher w formacie telewizyjnym lub filmowym przez dłuższy czas. Dla mnie brzmi to jak nędzny świat do życia.

The Witcher

Alex - Przeciw:

Chociaż zgadzam się co do tego, że serial Wiedźmin Netflix nie jest najgorszą rzeczą, jaką widziałem na ekranie, a ocenianie go jako prawdziwej adaptacji w tym momencie jest raczej bezużyteczne, ponieważ dorastam i marudzę, zaczynam odkrywać, że mogę mieć poważną urazę. Jedna z tych wielkich pretensji dotyczy wersji The Witcher Netflixa, ponieważ zmarnowała potężną szansę na sukces. Jeśli już, nawet jeśli nie jest śmiesznie zły, to pogarsza to, co jest, ponieważ w tym momencie stało się nudnym, bezsensownym bzdurą, czymś, co wpasowuje się do kalendarza Netflixa, kiedy powinno być i bardzo dobrze mogłoby być serialem do obejrzenia.

The Witcher

Nie zajmuję się krytykowaniem serialu za jego wybory obsadowe, seksualność jego bohaterów czy cokolwiek w tym rodzaju. Jeśli szukasz kogoś, kto będzie o tym mówił, zdobądź życie. Zamiast tego The Witcher na Netflix ma wiele innych, prawdziwych problemów, a większość z nich istnieje w jego pisaniu. Z projektu kostiumów (oprócz marynarki, którą Geralt nosi w S3 Episode 5), potworów i świetnych, rozległych zestawów, jasno wynika, że miliony dolarów są przynajmniej częściowo dobrze wydane. Jednak tam, gdzie The Witcher zawodzi, 99% czasu jest w jego pisaniu. Dialogi nadane postaciom są pełne modernizmów, które wyrywają cię z idei, że ten świat jest prawdziwy, żywy i ma znaczenie. Co więcej, sposób, w jaki tematy magii, mocy świata i innych są wciśnięte w rozmowę, wydaje się niezdarny i leniwy. Wydaje się, że te scenariusze nie są sprawdzane, a to sprawia, że postacie i serial w ogóle czują się głupsi. Trudno to zignorować, ponieważ dialog jest jednym z głównych, choć często niezauważalnych sposobów, w jaki zanurzamy się w mediach, które konsumujemy. Jeśli wydaje się, że jest niezgrabny, twoje uszy zaczynają palić i zdajesz sobie sprawę, że coś jest nie tak.

Fabuła cierpi podobnie, ponieważ czasami przechodzimy od stąpania po wodzie do zawrotnego tempa, ponieważ wydaje się, że scenarzystom bardziej zależy na uderzeniu w pewne momenty niż na czymkolwiek innym. The Witcher nie dotyczy celu, ale podróży, którą podejmujesz, aby się tam dostać. Dlatego w pierwszych dwóch książkach dowiadujemy się więcej o naszej obsadzie, gdy wędrują po świecie. To może wprawdzie uczynić je trudniejszymi do adaptacji serialami, ale stwierdzenie, że nie nadają się do telewizji, moim zdaniem nie trafia w sedno. Twierdzę raczej, że nie pasuje do ramówki telewizyjnej Netflixa, który odmawia zrobienia czegokolwiek odważnego, nawet z jego największymi koncepcjami. Musimy zmieścić godzinę czasu, co często prowadzi do głupich wątków pobocznych infekujących skądinąd ciasną i spójną historię. Nikt nigdy nie prosił, aby adaptacja była idealna. Często kuliłem się, czytając niektóre części książek, zwłaszcza te, w których Geralt sypia z kimkolwiek, kto jest na tyle głupi, by go zobaczyć, ale zamiast przycinać tłuszcz, aby dać nam szczupłe, gładkie doświadczenie, Netflix dał nam foie gras w formie telewizyjnej, produkując treści w najbardziej obrzydliwej, nowoczesnej formie. a nie historia warta zapamiętania. Postacie pozostają niezmotywowane i nieinteresujące, linie fabularne są podchwytywane i narzucane nam, zanim jeszcze dojrzeją, a niepotrzebne wątki są wyrywane z każdym nowym sezonem w nadziei, że odwrócą naszą uwagę od pustej całości.

The Witcher

Dla mnie The Witcher zawsze będzie słaby, a mogło być lepiej. Istnieją inne, gorsze adaptacje, ale to, co z izmem, niczego nie rozwiązuje, tylko odwraca problem, a nie stawia mu czoła. The Witcher mogło być lepsze i nie można temu zaprzeczyć. Siedzenie tam i mówienie, że jesteśmy tu, gdzie jesteśmy, jest w porządku, a mnie samego można znaleźć w tym defetystycznym obozie, ale to nie jest wina książek, ani obsady, ani większości ekipy. Nawet scenarzyści ucierpieli z powodu podziału obecnej serii na dwie części. Netflix musi mieć tutaj największą wagę, ponieważ nawet bez zmian z książki ten serial prawdopodobnie nie byłby w stanie być więcej niż średni. Pamiętajcie, że Henry Cavill odszedł z jakiegoś powodu, a fakt, że człowiek, który kiedyś tak chętnie zagrał swoją wymarzoną rolę, opuścił projekt, jest wystarczającym grzechem, aby The Witcher nie zostało wybaczone.

Powiązane teksty

The Witcher: Sezon 4Score

The Witcher: Sezon 4

RECENZJA SERIALU. Przez Petter Hegevall

Netflix nie jest do końca zdenerwowany, że (niestety) stracili swojego ukochanego głównego aktora. Tu pojawia się Temu-Geralt, który nie jest ani szczególnie zły, ani szczególnie wiarygodny...



Wczytywanie następnej zawartości